6 odcinek Ebury Podcast FXTalk! Słuchaj tutaj

Przewaga torysów w sondażach sprzyja brytyjskiej walucie

  • Wróć na stronę główną Bloga
  • Analizy walutowe
    Analizy walutowe|Blog
    Analizy walutowe|Blog|Rynki walutowe
    Analizy walutowe|Rynki walutowe
    Analizy walutowe|Rynki walutowe|Wiadomości
    Analizy walutowe|Wiadomości
    Analizy walutowe|Wiadomości|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Analizy walutowe|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Blog
    Blog|Rynki walutowe
    Blog|Wiadomości
    Fraud
    Prasa i media
    Rynki walutowe
    Rynki walutowe|Wiadomości
    Rynki walutowe|Wiadomości|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Rynki walutowe|Współpraca z Ebury|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Rynki walutowe|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Wiadomości
    Wiadomości|Współpraca z Ebury
    Wiadomości|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Współpraca z Ebury
    Współpraca z Ebury|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Zarządzanie ryzykiem kursowym
  • Latest

2 December 2019

Autor
Enrique Díaz-Álvarez

Chief Risk Officer at Ebury. Committed to mitigating FX risk through tailored strategies, detailed market insight, and FXFC forecasting for Bloomberg.

Za nami kolejny tydzień na rynku walutowym. Zobaczmy, które waluty ostatnio radziły sobie lepiej od innych, a które odstawały od reszty.

W
grupie walut G10 wyjątkowo dobrze radził sobie m.in. funt brytyjski. Szterling umacniał się w relacji do większości najważniejszych walut świata, co jednoznacznie wskazuje, że rynki finansowe liczą na wygraną Partii Konserwatywnej w nadchodzących wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. Dobre nastroje panujące wśród inwestorów oznaczały również, że gorzej radziły sobie waluty tradycyjnie uznawane za bezpieczne, czyli tak zwane waluty “safe haven”, szczególnie jen japoński. W minionym tygodniu w wyjątkowo wąskim korytarzu poruszała się para EUR/USD. Ograniczonej zmienności bez wątpienia sprzyjał okres świąteczny w Stanach Zjednoczonych.

Warto też wspomnieć o utrzymującej się słabości walut Ameryki Łacińskiej. Przez ostatnie kilka miesięcy region ten cierpiał ze wzgledu na liczne protesty polityczne, które dotykają jeden kraj po drugim. W minionym tygodniu peso kolumbijskie było z tego względu najgorzej radzącą sobie z istotniejszych walut świata.

W tym tygodniu najważniejszą publikacją ekonomiczną będzie raport z amerykańskiego rynku pracy, który nadejdzie w piątek. Oprócz niego, na zachowanie głównej pary mogą wpłynąć przemówienia przewodniczącej EBC, Christine Lagarde i Benoita Coeure. Funt z kolei powinien reagować przede wszystkim na nowe sondaże przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.

PLN

Polski złoty w minionym tygodniu tracił w relacji do głównych walut. Informacje z Polski trudno jednak określić mianem negatywnych. Nie są to najważniejsze dane, jednak warto wspomnieć o tym, że stopa bezrobocia w Polsce w listopadzie spadła do poziomu 5%. Ostatni raz poziom ten notowano we wrześniu 1990 roku. Dane wskazują na siłę polskiego rynku pracy, która powinna wspierać wzrost gospodarczy w nadchodzących kwartałach.

Dla złotego kluczowym punktem tego tygodnia będzie jego środek. W środę bowiem czeka nas decyzja ws. stóp procentowych i konferencja prasowa Rady Polityki Pieniężnej. Nie oczekujemy, żeby w grudniu miało dojść do zmiany stóp procentowych w Polsce, niemniej w kontekście ostatnich dość zróżnicowanych komunikatów ze strony członków RPP naszym zdaniem nadchodzące spotkania decyzyjne polskiego banku centralnego powinny zyskać na znaczeniu.

GBP

Od pewnego czasu zachowanie szterlinga zależy przede wszystkim od wieści związanych z nadciągającymi wyborami parlamentarnymi. W ostatnich tygodniach przed wyborami ryzyko powtórki scenariusza sprzed dwóch lat, kiedy to laburzyści nadgonili przewagę Partii Konserwatywnej w ostatnich dniach kampanii, zdaje się zmniejszać. W ostatnich sondażach prowadzenie torysów nad laburzystami wynosi kilkanaście punktów, a bukmacherzy szacują, że prawdopodobieństwo tego, że nowym premierem zostanie Jeremy Corbyn to około 2%. Mimo, że w ostatnim czasie nie miały zbyt dużego znaczenia, w tym tygodniu dane makroekonomiczne mogą w końcu przedrzeć się przez szum polityki – w pierwszych trzech dniach tygodnia poznamy bowiem najnowsze odczyty kluczowych indeksów PMI dla Wielkiej Brytanii.

EUR

Zadziwiające, jak mało uwagi rynki finansowe poświęciły publikacji wstępnych odczytów inflacji w strefie euro, które poznaliśmy w ubiegłym tygodniu. Kluczowy wskaźnik inflacji bazowej w bloku walutowym, czyli indeks, który wyklucza z koszyka konsumpcyjnego najbardziej zmienne komponenty (ceny żywności i energii) wzrósł o 0,2 p.p. W listopadzie inflacja bazowa w strefie euro znalazła się na poziomie 1,3% w ujęciu rocznym, tym samym dochodząc do górnej granicy korytarza, w którym utrzymywała się przez ostatnie trzy lata. Z punktu widzenia polityki Europejskiego Banku Centralnego jest to istotna informacja – wzrost inflacji bazowej do tego poziomu zdaje się odsuwać na bok perspektywy głębszego luzowania polityki monetarnej przez EBC.

W tym tygodniu będziemy obserwować przede wszystkim najnowsze publikacje danych o sprzedaży detalicznej oraz wskaźników zatrudnienia w strefie euro. Powyższe odczyty poznamy w czwartek. Jeśli będą one stanowić kontynuację ostatniego ciągu optymistycznych informacji ze strefy euro, powinniśmy zaobserwować umocnienie wspólnej europejskiej waluty w parze z dolarem amerykańskim.

USD

Odczyty danych ekonomicznych, które poznaliśmy przed okresem świątecznym w USA w większości przypadków były lepsze od oczekiwań konsensusu, ale jednocześnie nie na tyle istotne, żeby w wyraźny sposób wpłynąć na rynek walutowy. Niemniej, warta uwagi jest rewizja szacunku dynamiki PKB w USA. W ujęciu zanualizowanym wzrost w trzecim kwartale wyniósł 2,1%, a nie 1,9% jak szacowano wcześniej, co wskazuje na utrzymującą się dobrą kondycję gospodarki USA.

Co tyczy się informacji z USA, w pierwszej części tygodnia nasza uwaga skupi się na odczytach indeksów aktywności biznesowej ISM, w piątek natomiast czeka nas publikacja jeszcze istotniejszego listopadowego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Koniec strajku w General Motors najpewniej przełoży się na wzrost wskaźnika kreacji nowych miejsc pracy, co powinno przyczynić się do poprawy nastrojów na rynkach finansowych.

UDOSTĘPNIJ