Nowy odcinek Ebury Podcast FXTalk! Słuchaj tutaj

Kwestia koronowirusa budzi mniejsze obawy rynków

  • Wróć na stronę główną Bloga
  • Analizy walutowe
    Analizy walutowe|Blog
    Analizy walutowe|Blog|Rynki walutowe
    Analizy walutowe|Rynki walutowe
    Analizy walutowe|Rynki walutowe|Wiadomości
    Analizy walutowe|Wiadomości
    Analizy walutowe|Wiadomości|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Analizy walutowe|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Blog
    Blog|Rynki walutowe
    Blog|Wiadomości
    Fraud
    Prasa i media
    Rynki walutowe
    Rynki walutowe|Wiadomości
    Rynki walutowe|Wiadomości|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Rynki walutowe|Współpraca z Ebury|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Rynki walutowe|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Wiadomości
    Wiadomości|Współpraca z Ebury
    Wiadomości|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Współpraca z Ebury
    Współpraca z Ebury|Zarządzanie ryzykiem kursowym
    Zarządzanie ryzykiem kursowym
  • Latest

17 February 2020

Autor
Enrique Díaz-Álvarez

Chief Risk Officer at Ebury. Committed to mitigating FX risk through tailored strategies, detailed market insight, and FXFC forecasting for Bloomberg.

W ostatnich dniach aktywa uznawane za bardziej ryzykowne, w tym waluty gospodarek wschodzących, doświadczały ożywienia. Rynki finansowe przyjęły bowiem, że zagrożenie, jakie mogło wynikać z epidemii koronawirusa powinno pozostać pod kontrolą.

Zmiana w metodologii, która spowodowała gwałtowny wzrost liczby zarażonych, nie wpłynęła na zmianę tego poglądu. Nie zdołało to jednak wesprzeć euro, którego kurs w parze z dolarem amerykańskim w ostatnim tygodniu spadł do najniższego poziomu od 2017 roku. Dane napływające ze strefy euro rysują obraz bliski stagnacji w bloku walutowym, a inwestorzy wykorzystują waluty krajów z niskimi stopami w celu inwestowania w waluty bardziej ryzykowne. W zeszłym tygodniu najlepiej radzącą sobie walutą w grupie G10 okazał się funt brytyjski. Szterlinga wspierały sygnały docierające z rządu Borisa Johnsona, który po rezygnacji kanclerza skarbu, Sajida Javida, wydaje się skłonny do przyjęcia bardziej ekspansywnej polityki fiskalnej.

Najbliższe dni będą kluczowe dla strefy euro. W piątek poznamy wstępne odczyty indeksów aktywności biznesowej PMI w lutym oraz zrewidowane dane o styczniowej inflacji w bloku walutowym. Indeksy PMI ze strefy euro będą pierwszymi istotnymi odczytami makroekonomicznymi spoza Chin, które pokażą jak firmy zareagowały na wybuch epidemii koronawirusa. W tym kontekście piątkowy poranek może przynieść większą zmienność na rynku walutowym.

PLN
Polski złoty w minionym tygodniu radził sobie dobrze, umacniając się w parze z euro. Złotemu pomogła wspomniana poprawa sentymentu, która wspierała też inne waluty rynków wschodzących. Informacje z Polski były istotne, jednak reakcja złotego na nie była ograniczona. Dane o PKB w końcówce roku okazały się lepsze od oczekiwań, natomiast inflacja w styczniu – podobnie jak w kilku innych krajach regionu – wystrzeliła. W tym kontekście z jeszcze większą uwagą będziemy obserwować zachowanie polskiego banku centralnego, niemniej dotychczasowa retoryka decydentów nie sugeruje, żeby w kontekście stóp procentowych coś miało ulec zmianie w najbliższym czasie.

W tym tygodniu również nie zabraknie odczytów istotnych danych z Polski, jednak ich ranga jest niższa niż tych opublikowanych w zeszłym tygodniu. Pojawią się też “minutki” z ostatniego spotkania RPP. Mimo to, rynek prawdopodobnie skupi się głównie na informacjach zewnętrznych.

GBP
W ostatnim tygodniu funt brytyjski doświadczył wyraźnego umocnienia. Przetastowanie w gabinecie Borisa Johnsona zostało odczytane jako zwrot brytyjskiego rządu w stronę luźniejszej polityki fiskalnej, przed publikacją wiosennego, corocznego oświadczenia ws. budżetu.

Siła szterlinga w kolejnych dniach zostanie przetestowana – kalendarz ekonomiczny jest wypełniony po brzegi wskaźnikami dotyczącymi m.in. aktywności biznesowej, rynku pracy oraz dynamiki cen w Wielkiej Brytanii. Należy jednak zwrócić uwagę, że wszystkie te odczyty są dość wsteczne.

Obecnie funt brytyjski stanowi dobry wskaźnik rynkowego apetytu na ryzyko. Jeżeli nasza opinia zakładająca ograniczone rozprzestrzenianie się koronawirusa poza Chiny okaże się słuszna, sądzimy, że szterling będzie mógł kontynuować umocnienie w kolejnych tygodniach.

EUR
Ostatnie dane dotyczące produkcji przemysłowej i wzrostu gospodarczego w strefie euro w końcówce ubiegłego roku trudno określić inaczej niż mianem słabych. Wzrost gospodarczy w strefie euro jest niski, aczkolwiek warto wspomnieć, że wzrost tempa zatrudnienia pozostaje dobry. Działania inwestorów, pesymistycznie nastawionych do perspektyw gospodarczych strefy euro, zaowocowało spadkiem kursu euro w parze z dolarem do okolic 1,08, tym samym para znalazła się najniżej od 2017 roku. Niewykluczone, że zanim zobaczymy istotniejszą aprecjację wspólnej waluty będziemy musieli poczekać na stymulację fiskalną krajów Unii, do czego nawołuje EBC.

USD
Miniony tydzień przyniósł głównie drugorzędne publikacje z USA. Wyjątkiem, o którym warto wspomnieć były dane o inflacji CPI. Zgodnie z nimi bazowa miara nadal utrzymuje się powyżej 2-procentowego celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej. Warto jednak dodać, że inne kluczowe miary w postaci wskaźników PCE obecnie pozostają nieco poniżej celu. Najnowsze dane o inflacji CPI nie zmieniają istotnie inflacyjnego krajobrazu i naszym zdaniem nie powinny przełożyć się na istotną zmianę retoryki FOMC.

Pierwsze wyniki prawyborów Partii Demokratycznej, które wskazują Berniego Sandersa, jako faworyta, nie miały dotychczas istotnego wpływu na rynek. W najbliższych dwóch tygodniach można spodziewać się jednak większej reakcji inwestorów na wyścig o nominację do wyborów prezydenckich, ponieważ głosowania będą odbywać się w liczniejszych i bardziej reprezentatywnych stanach, czyli w Nevadzie (22 lutego) oraz Karolinie Południowej (29 lutego).

UDOSTĘPNIJ