Dolar kończy tydzień na minusie, mimo dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy
Dolar amerykański ma za sobą ciężki okres. W ubiegłym tygodniu waluta Stanów Zjednoczonych osłabiła się w stosunku do głównych walut oraz polskiego złotego.
Z
askakująco dobre dane z amerykańskiego rynku pracy, opublikowane w miniony piątek w stosunkowo ograniczony sposób wsparły dolara. Słabe dane o produkcji przemysłowej w Niemczech nie sprzyjały natomiast euro. Walutą, która radziła sobie wyjątkowo dobrze był z kolei funt brytyjski. Wraz z odliczaniem ostatnich dni przed wyborami parlamentarnymi w Wielkiej Brytanii Partia Konserwatywna utrzymuje średnio dwucyfrowe prowadzenie w ostatnich sondażach przedwyborczych. Największym umocnieniem wśród grupy walut emerging markets cieszyły się waluty Ameryki Łacińskiej. Samo peso chilijskie zdołało odrobić około połowę strat poniesionych od momentu rozpoczęcia zamieszek.

W najbliższych kilku dniach uwaga rynku skupi się na polityce. Dla funta brytyjskiego kluczowy będzie oczywiście wynik czwartkowych wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. Co więcej, w niedzielę 15 grudnia zbliża się termin wejścia w życie kolejnych amerykańskich ceł na chińskie towary. Spodziewamy się pewnej dozy “teatralności” z obu stron negocjacji w okolicy tego terminu, co powinno zakończyć się odłożeniem w czasie podwyżek ceł. To, w połączeniu z wysoce prawdopodobnym zwycięstwem Partii Konserwatywnej w wyborach w Wielkiej Brytanii oznacza, że nadciągający tydzień powinien być korzystny dla aktywów uznawanych za ryzykowne oraz szczególnie dla funta brytyjskiego. Podczas środowego spotkania Rezerwy Federalnej amerykańscy decydenci powinni potwierdzić zamierzenia dotyczące wstrzymania się z kolejnymi zmianami w polityce monetarnej w dającej się przewidzieć przyszłości. Z kolei czwartkowe spotkanie Europejskiego Banku Centralnego nie powinno przynieść żadnych informacji, które mogłyby się przyczynić do istotnego wzrostu zmienności na rynku.

PLN
Ubiegły tydzień przyniósł umocnienie polskiego złotego, w czym pomogły zmiany na głównej parze. Informacje z Polski nie były złe, jednak nie były też na tyle istotne, żeby rynek przywiązał do nich większą wagę. Ostatnie spotkanie RPP oczywiście nie przyniosło zmian stóp procentowych, a retoryka decydentów sugeruje, że nieprędko się to zmieni. Kalendarz ekonomiczny dla Polski na najbliższe dni jest niemal pusty. Złoty tym bardziej powinien więc reagować na informacje z zewnątrz, których nie zabraknie.

GBP
Dość nieoczekiwana rewizja w górę indeksów aktywności biznesowej PMI (które co prawda nadal znajdują się na dość niskich poziomach) nie przyciągnęła większej uwagi rynku, który skupiony jest obecnie na obserwowacji przedwyborczych sondaży. Z niepewnością wypatrywano ryzyka kontynuacji wzrostu poparcia Partii Pracy. Obecnie zjawisko to, obserwowane na początku ubiegłego tygodnia zaczęło wygasać, a torysi nadal utrzymują w sondażach średnio dwucyfrową przewagę. Uważamy, że jeżeli wyniki wyborów potwierdzą te szacunki, należy spodziewać się aprecjacji funta brytyjskiego.

EUR
Na początku ubiegłego tygodnia ze strefy euro docierały dość pozytywne wieści w postaci rewizji w górę listopadowych indeksów PMI. Informacje o tym, że aktywność biznesowa, którą mierzą indeksy była nieco wyższa niż szacowano wstępnie pozwoliła nieco odsunąć na bok obawy o recesję we wspólnym bloku walutowym. Optymizm szybko jednak zgasł po piątkowym odczycie danych o produkcji przemysłowej w Niemczech, z którego wynikało, że trwa wyraźne kurczenie się niemieckiego sektora przetwórczego.

Nadchodzące, czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego nie powinno przynieść wielu nowych informacji, które mogłyby wpłynąć na rynek walutowy. Przewodnicząca Christine Lagarde w swojej retoryce najpewniej nadal będzie naciskać na rozluźnienie polityki fiskalnej w krajach wspólnego bloku walutowego, które mogą sobie na to pozwolić.

USD
Piątkowy, bardzo dobry raport z amerykańskiego rynku pracy zdecydowanie przyćmił kilka słabszych odczytów danych, które poznaliśmy wcześniej. Z raportu wynika, że tempo kreacji nowych miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych nie hamuje, stopa bezrobocia schodzi w dół, a wzrost realnych wynagrodzeń utrzymuje się na dobrym poziomie. To dobre warunki dla rynku akcji, jak i ogółem dla aktywów uznawanych za ryzykowne.

W kontekście najbliższego posiedzenia FOMC, które odbędzie się w środę spodziewamy się jednoznacznego podtrzymania stanowiska zgodnie z którym bank centralny w najbliższej przyszłości wstrzyma się od dalszych zmian w polityce monetarnej. W związku z tym, że najpewniej nie dowiemy się niczego istotnego, czego już teraz nie wiemy, sądzimy, że spotkanie banku centralnego będzie miało ograniczony wpływ na rynek walutowy.
Drukuj