Złoty rozpoczyna rok umocnieniem

Enrique Díaz-Álvarez08/Jan/2018Analizy walutowe

Handel w okresie świąteczno-noworocznym, nie był łaskawy dla dolara, który doświadczył wyprzedaży w relacji do większości walut. Pierwszy tydzień nowego roku nie charakteryzował się dużą zmiennością na głównych parach walutowych, mocno zyskiwały natomiast waluty emerging market. Rosnący optymizm i globalny wzrost aktywności gospodarczej sprawiły, że inwestorzy zaczęli skupować aktywa ryzykowne, czyli akcje i surowce, co wsparło większość walut EM, w szczególności te południowoamerykańskie, których umocnieniu przewodziło kolumbijskie peso.

Kalendarz makro w tym tygodniu nie jest wypełniony nadmiernie istotnymi informacjami. Wtorkowe dane o zatrudnieniu w strefie euro, czwartkowa publikacja protokołu z grudniowego posiedzenia EBC oraz piątkowa publikacja raportu o inflacji konsumenckiej w USA powinny skupić na sobie uwagę inwestorów. Inflacja bazowa w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni ostatnich siedmiu miesięcy zaledwie raz była w stanie wybić się ponad poziom 1,7% w ujęciu rocznym. Konsensus spodziewa się, że dynamika zostanie utrzymana na tym poziomie, w związku z czym zmiana w którąkolwiek ze stron mogłaby przełożyć się na wyższą zmienność na amerykańskiej walucie.

PLN

Ubiegły tydzień przyniósł umocnienie złotego w relacji do głównych walut. Złoty był silny zwłaszcza w parze z dolarem amerykańskim, wobec którego zakończył tydzień zyskując 0,8%. Polską walutę oprócz dość silnego (zwłaszcza w pierwszej połowie tygodnia) euro wspierał napływ kapitału na rynki emerging markets, z czym do pewnego stopnia możemy utożsamiać ostatnie wzrosty na GPW i spadek rentowności polskich 10-letnich obligacji rządowych. Patrząc na dane z ostatniego tygodnia warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dobre dane PMI, które wskazują na trwający wzrost aktywności gospodarczej w strefie euro i w Polsce. Interesujący może wydawać się również bardzo silny spadek inflacji CPI w Polsce (z 2,5% w listopadzie do 2% rocznie w grudniu), co jednak tłumaczyć należy przede wszystkim efektem bazy statystycznej.

W bieżącym tygodniu warto zwrócić uwagę m.in. na spotkanie Rady Polityki Pieniężnej, które powinno wyznaczyć kierunek działań RPP w bieżącym roku. W kontekście ostatniego spadku inflacji w grudniu prezes Glapiński powinien powtórzyć, iż nie spodziewa się zmian stóp procentowych do końca 2018 r. Oprócz tego, prawdopodobnie na początku tygodnia ogłoszona zostanie rekonstrukcja polskiego rządu. W związku z tym, iż jest ona oczekiwana oraz tym, iż prawdopodobnie nie dojdzie do wymiany ministrów cieszących się silnym zaufaniem społecznym reakcja polskiej waluty na zmiany powinna być ograniczona.

GBP

Zarówno ostatni, jak i ten tydzień nie są wypełnione istotnymi publikacjami z Wielkiej Brytanii, a funt brytyjski prawdopodobnie nadal będzie reagował na informacje zewnętrzne, podążając za euro. Ostatnia aktualizacja danych przyniosła podbicie zbiorczego indeksu PMI do bardzo wysokiego poziomu 58,1, co zdaje się potwierdzać, iż globalny wzrost aktywności będzie wspierał gospodarkę Wielkiej Brytanii, przynajmniej w krótkim terminie. Co najmniej do końca stycznia powinniśmy mieć czas na odpoczynek od informacji dotyczących Brexitu. W tę środę poznamy dane dotyczące produkcji w przemyśle, które będą dla nas kolejnym sygnałem pozwalającym ocenić stan brytyjskiej gospodarki. Konsensus ekonomistów spodziewa się solidnego wzrostu dynamiki produkcji przemysłowej.

EUR

Bieżący tydzień nie jest zbyt obfity w informacje makro ze strefy euro. Mimo to, publikacja “minutek” z grudniowego spotkania EBC powinna rozjaśnić nieco stanowisko Rady w kwestii przyszłych działań. Dychotomia w postaci silnego wzrostu gospodarczego oraz słabej inflacji nadal się utrzymuje. Inflacja bazowa rozczarowała konsensus w grudniu, przez trzy ostatnie miesiące bazowa dynamika cen wynosiła mniej niż 1%. Wzrost aktywności biznesu, widoczny w ostatnich odczytach indeksów PMI do tej pory nie miał istotnego przełożenia na wzrost inflacji bazowej.

USD

Kluczowe dane NFP nieco rozczarowały, reszta odczytów  z ostatniego raportu z amerykańskiego rynku pracy była natomiast dość zachęcająca. 148 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, które zostały utworzone w grudniu jest prawdopodobnie oznaką tego, iż Stany Zjednoczone osiągnęły pełne zatrudnienie, co utrudnia silną ekspansję w wielu sektorach. Długoterminowym, pozytywnym czynnikiem jest fakt, iż wskaźnik aktywności zawodowej utrzymuje się pomimo tego, iż generacja “Baby Boombers” starzeje się. Grudniowy raport raczej nie zmienia naszej opinii w kwestii siły amerykańskiego rynku pracy, która jednak nie przekłada się na wyraźny wzrost dynamiki płac.  

Piątkowa publikacja raportu o inflacji w USA będzie kluczowym wydarzeniem bieżącego tygodnia. Wzrost dynamiki cen bazowych z obecnego poziomu 1,7%, który był utrzymywany przez większość 2017 r. mógłby w istotny sposób zwiększyć szanse na to, iż w bieżącym roku czekać nas mogą cztery podwyżki stóp procentowych.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.