Złoty ponownie zyskuje na słabości dolara amerykańskiego

Enrique Díaz-Álvarez13/Nov/2017Analizy walutowe

Większość głównych walut w ubiegłym tygodniu pozostawała w wąskich widełkach zmienności. Dolar zakończył tydzień osłabiając się w relacji do pozostałych walut G10. Na słabości dolara zyskało m.in. euro i polski złoty.

Przewodniczący Banku Anglii, Banku Japonii, Rezerwy Federalnej oraz EBC we wtorek spotkają się podczas panelu dyskusyjnego we Frankfurcie. Inwestorzy będą obserwowali ich wypowiedzi i szukali wskazówek dotyczących potencjalnych, przyszłych zmian w polityce monetarnej poszczególnych krajów. Dane inflacyjne ze Stanów Zjednoczonych, które poznamy w środę również znajdą się w centrum uwagi, zaskakujący odczyt wskaźników inflacji powinien przełożyć się na podwyższoną, rynkową zmienność.

PLN

Ubiegły tydzień przyniósł lekkie umocnienie złotego w relacji do głównych walut, zwłaszcza w relacji do USD. Zmienność na rynku była jednak ograniczona, co spowodowane było brakiem istotnych danych, które mogłyby wstrząsnąć rynkiem.

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, Rada Polityki Pieniężnej, pomimo podniesienia prognoz inflacji i wzrostu gospodarczego nie zmieniła tonu w kwestii przyszłych stóp procentowych. RPP w ubiegłą środę podjęła decyzję o ograniczeniu stopy rezerw obowiązkowych dla środków min. 2-letnich do 0%, co jednak prawdopodobnie – biorąc pod uwagę fakt, iż owe zobowiązania są jedynie ułamkiem zobowiązań banków – będzie miało ograniczony wpływ na akcję kredytową. W opinii prezesa Adama Glapińskiego stopy procentowe w 2018 r. powinny pozostać na niezmienionym poziomie. RPP dyskutowała m.in. na temat inwestycji, rynku pracy oraz oceniła również budżet, który zdaniem Adama Glapińskiego jest „konserwatywny”. Pomimo podniesienia prognoz inflacji i wzrostu gospodarczego, środowej konferencji RPP na pewno nie można określić mianem „jastrzębiej”. Nasze oczekiwania wobec podwyżki stóp procentowych, do której jak sądzimy dojdzie dopiero pod koniec przyszłego roku lub później, pozostają bez zmian. Zmiany stóp procentowych zależeć będą od dynamiki cen, (w tym coraz bardziej istotnej inflacji bazowej, której wzrost odnotowała RPP), sytuacji na rynku pracy i przełożenia się potencjalnej, wyższej dynamiki płac na ceny.

Na początku tygodnia opublikowany zostanie listopadowy raport o inflacji Narodowego Banku Polskiego, poznamy również aktualizację odczytu inflacji, która zgodnie ze wstępnymi szacunkami spadła z poziomu 2,2% we wrześniu do 2,1% r/r w październiku. We wtorek poznamy odczyt dynamiki PKB w III kwartale, dane powinny pokazać jeszcze silniejszy wzrost niż w pierwszej połowie roku. Z kolei w piątek opublikowane zostaną październikowe dane dotyczące dynamiki zatrudnienia i wzrostu płac, które powinny potwierdzić siłę polskiego rynku pracy. Ostatnie szacunki MRPiPS pokazują, że bezrobocie w Polsce w październiku obniżyło się do rekordowego poziomu 6,6%, co częściowo związane jest z obowiązywaniem nowego wieku emerytalnego. Interesujące w tym kontekście jest to, do jakiego stopnia sytuacja przełoży się na wynagrodzenia i w efekcie – na przyszłe ceny.

GBP

Brytyjska produkcja przemysłowa we wrześniu rosła znacznie szybciej niż prognozowali ekonomiści, co wynikało ze wzrostu wydajności produkcji. Analogiczne dane dotyczące sektora budowlanego z kolei rozczarowały. Pomimo zamieszania w Partii Konserwatywnej brytyjska waluta nie charakteryzowała się nadmierną słabością, co mogło być związane z oczekiwaniami względem jastrzębiej komunikacji ze strony Banku Anglii, jak i całkiem dobrymi danymi z gospodarki. Oprócz przemówienia prezesa Banku Anglii podczas wtorkowego panelu EBC, bieżący tydzień przyniesie dodatkowe trzy wystąpienia członków MPC (brytyjskiego odpowiednika RPP). Do piątku powinniśmy przekonać się, czy gwałtowna reakcja rynku – który uznał ostatnie spotkanie Banku Anglii jako gołębie – była uzasadniona oraz czy MPC naprawdę chce zrobić przerwę po tym jak jeden raz podniesie stopy procentowe, co obecnie wycenia rynek stóp procentowych.

EUR

Komisja Europejska w końcu doścignęła resztę ośrodków analitycznych i zaktualizowała w górę prognozy wzrostu gospodarczego w strefie euro. W tym kontekście warto wspomnieć również o jednym z istotniejszych “składników”, który ma wpływ na wzrost, a którego wrześniowy odczyt poznaliśmy w ubiegłym tygodniu. Dane dotyczące sprzedaży detalicznej w praktycznie całej strefie euro wskazują na ożywienie. Nie jest to jednak żadne novum dla rynków, które oczekują, że wzrost gospodarczy w Eurolandzie w kolejnych dwóch latach będzie wynosił ponad 2%.

Polityka EBC jest dużo bardziej istotna dla rynku walutowego, a ostatnie, rozczarowujące dane inflacyjne sprawiają, że prawdopodobieństwo podwyżki przed połową 2019 r. w naszej opinii jest ograniczone. Prezes Draghi podczas wtorkowego panelu powinien potwierdzić stanowisko banku określane jako “wait-and-see”, jego wypowiedź może mieć negatywny wpływ na europejską walutę.

USD

Zupełny brak istotnych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych sprawił, że inwestorzy byli bardziej zainteresowani przyszłością republikańskiego pakietu fiskalnego, nad którym trwają dyskusje w amerykańskim Kongresie. Jeśli na tym froncie nie dojdzie do istotnych zmian, dolar powinien reagować na dwie kluczowe kwestie. Po pierwsze – ważne będzie wtorkowe przemówienie Janet Yellen, które może przynieść wskazówki dotyczące perspektyw dla kształtowania się stóp procentowych po grudniowej podwyżce, oczekiwanej przez rynki. Po drugie – istotne będą październikowe dane inflacyjne dla Stanów Zjednoczonych, które poznamy w środę. Informacją, której warto poświęcić więcej uwagi będzie odczyt bazowych cen, które są uznawane za “rzetelną” miarę inflacji, gdyż nie uwzględniają zmian cen najbardziej wahających się komponentów takich jak żywność i energia. Przez ostatnie kilka miesięcy odczyt pokazywał wzrost na poziomie 1,7% w ujęciu rocznym. Wzrost z tego poziomu mógłby zapewnić amerykańskiej walucie solidne wsparcie.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.