Rynki czekają na wybory we Francji. Dolar traci z uwagi na słabe dane

Enrique Díaz-Álvarez19/Apr/2017Analizy walutowe

Przedświąteczny, skrócony tydzień przyniósł dosyć istotne informacje ze Stanów Zjednoczonych. Inflacja w marcu była wyraźnie niższa, niż oczekiwały rynki. Ceny amerykańskich obligacji skarbowych zareagowały na tę wiadomość silnymi wzrostami, natomiast rentowności (poruszające się zawsze w przeciwnym kierunku) obniżyły się do dolnej części przedziału, jaki obserwowaliśmy od czasu wyborów w USA. Dolar doświadczył trudnego tygodnia, jednak biorąc pod uwagę sytuację na rynku stóp procentowych, pozytywnym sygnałem jest fakt, iż amerykańska waluta była w stanie zakończyć tydzień na niemal niezmienionym poziomie w relacji do euro, pomimo nieco gorszych wyników w relacji do niemal każdej waluty G10.

Wspólna waluta cierpi z powodu niepewności przed kluczowymi wyborami prezydenckimi we Francji

Bez większego zaskoczenia największym beneficjentem tańszego dolara był jen, który umocnił się w relacji do niemal każdej waluty na świecie za wyjątkiem południowoafrykańskiego randa (ZAR), który doświadczył wyraźnego odbicia po wyprzedaży, która została wywołana zwolnieniem poważanego ministra finansów dwa tygodnie temu.

Wykres 1: Spread między różnicą rentowności obligacji 10-letnich USA i Niemiec (2016 – 2017)

 

Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 18/04/17

Bieżący tydzień jest kluczowy dla przyszłości kursu euro. Środa będzie dniem kluczowych przemówień członków EBC, w piątek poznamy dane PMI dotyczące aktywności w biznesie, natomiast w niedzielę czeka nas pierwsza runda wyborów prezydenckich we Francji. Następne kilka dni powinny przynieść większą zmienność na głównej parze walutowej i tym samym zaważyć na kursie EUR/PLN i USD/PLN.

PLN

Polska waluta zaliczyła dosyć mieszany tydzień, tracąc w relacji do EUR oraz GBP i nieznacznie zyskując w relacji do dolara, poddanego presji wyprzedażowej. Dane inflacyjne za marzec nie zaskoczyły. Ceny w ubiegłym miesiącu wzrosły o 2%, w porównaniu z ubiegłym rokiem. Inflacja bazowa okazała się nieznacznie wyższa od oczekiwań i zanotowała wzrost rzędu 0,6% (r/r), w dalszym ciągu nie jest to jednak poziom, który w jakikolwiek sposób mógłby skłonić RPP do zmiany poglądu w kwestii utrzymywania neutralnej polityki monetarnej.

Bieżący tydzień nie powinien przynieść zbyt dużo zmian pod względem krajowych danych makro. W środę GUS zaprezentuje dane dotyczące wynagrodzeń i zatrudnienia w przedsiębiorstwach. Polski złoty powinien jednak reagować przede wszystkim na zmiany światowego sentymentu w kontekście nadchodzących wyborów we Francji oraz zmian geopolitycznych.

GBP

Marcowe dane dotyczące inflacji i bezrobocia pozostały na niezmienionym poziomie, zgodnie z oczekiwaniami rynku. Niemniej, funt kontynuował wzrost w relacji zarówno do euro, jak i dolara. Wygląda na to, że inwestorski, nadmierny pesymizm dotyczący negocjacji w kwestii Brexitu zaczyna się rozwiewać.

Jedyne istotne dane, jakie poznamy w tym tygodniu, to piątkowa publikacja dotycząca sprzedaży detalicznej. Z uwagi na to, iż wskaźnik jest poddawany dosyć dużym wahaniom, rynkowy efekt publikacji danych powinien być ograniczony. Funt powinien poruszać się przede wszystkim reagując na informacje ze strefy euro oraz na rozwój sytuacji geopolitycznej.

EUR

Euro w dalszym ciągu pozostaje w tyle za pozostałymi walutami G10. Wspólnej walucie ciążą niepewność związana z wyborami we Francji oraz gołębie komentarze ze strony przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego, którzy nie zapowiadają zmian w ultraakomodytywnej polityce Banku. Indeksy aktywności biznesowej zazwyczaj są w stanie poruszyć rynek, jednak biorąc pod uwagę zbliżające się wybory we Francji, trudno określić, jak tym razem na dane zareaguje europejska waluta. Konsensus zakłada kontynuację dobrych odczytów, co sprawia, iż negatywny obrót spraw może w kontekście wyższego ryzyka politycznego mieć wyższy wpływ na zachowanie euro niż w przypadku normalnej sytuacji.

Kluczowym wydarzeniem w strefie euro będą oczywiście niedzielne wybory we Francji. Głównym ryzykiem jest przejście do drugiej rundy duetu Melenchon-Le Pen. Jest na to dosyć niewielka szansa, jednak nie jest to niemożliwy scenariusz.

USD

Dane z USA opublikowane w ubiegłym tygodniu były dosyć rozczarowujące. Dosyć zmienny wskaźnik – sprzedaż detaliczna – pokazał spadek sprzedaży już drugi miesiąc z rzędu. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż nieco bardziej stabilny wskaźnik, wykluczający zmiany sprzedaży samochodów i benzyny, w dalszym ciągu rośnie.

Dane inflacyjne martwią nieco bardziej : indeks CPI w ujęciu rocznym wzrósł o 2,4%, o 0,2 p.p. niżej niż oczekiwano. Jeszcze bardziej istotna inflacja bazowa, która wyklucza zmiany cen żywności i energii, zanotowała poziom -0,1% w marcu w ujęciu miesięcznym, znacznie poniżej oczekiwań. Znacznąca część tej niespodzianki to kwestia jednorazowych czynników (największy miesięczny spadek w bezprzewodowych usługach telefonicznych w historii), jednak nawet wykluczając te dane, ostateczny rezultat nie tłumaczy aż tak silnego rozminięcia się z oczekiwaniami w marcu.

Będziemy uważnie przyglądać się danym publikowanym w przyszłym miesiącu. Będą one kluczowe w ocenie czy marcowe dane były jedynie aberracją, czy początkiem dłuższego trendu umiarkowanych zmian cen w USA. Bieżący tydzień jednak nie powinien przynieść zbyt wiele istotnych informacji z USA. Geopolityka i wybory we Francji będą głównymi czynnikami wpływającymi na zachowanie dolara w relacji do pozostałych walut G10 oraz złotego.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.