Nieudolne działania administracji Donalda Trumpa osłabiają amerykańską walutę

Enrique Díaz-Álvarez27/Mar/2017Rynki walutowe

Ubiegły tydzień na rynkach był relatywnie spokojny: każda z walut G10 z wyjątkiem jena japońskiego i dolara australijskiego zakończyła piątkową sesję rosnąc o mniej niż 1% w porównaniu z początkiem tygodnia. Apatia była widoczna również na rynku walut emerging markets, na którym rand południowoafrykański i real brazylijski poruszały się w przeciwnych kierunkach pomimo braku żadnego uzasadnienia dla któregokolwiek z tych ruchów. Nawet wyjątkowo dobre odczyty PMI ze strefy euro oraz druzgocąca porażka Donalda Trumpa, któremu nie udało się odwołać pogardzanego przez niego programu ubezpieczeń zdrowotnych jego poprzednika, czyli Obamacare nie wystarczyły aby wytrącić inwestorów z letargu .

Słaba reakcja na pozytywne informacje gospodarcze i te ze sfery politycznej sugerują, że były one w większości zawarte w cenach walut. Inwestorzy w obecnej chwili powinni skupić się na kolejnych krokach administracji Trumpa, czyli obniżce podatków (i coraz mniej prawdopodobnym w tym roku) zwiększeniu wydatków na infrastrukturę.

W bieżącym tygodniu uwaga inwestorów powinna skupić się na marcowych danych inflacyjnych ze strefy euro, które zostaną opublikowane w piątek. Będą one pierwszym testem dla optymistycznej projekcji EBC, który zakłada wzrost inflacji bazowej i jej stopniowy powrót do celu inflacyjnego (Wykres 1).

Wykres 1: Projekcje inflacji HICP i bazowej inflacji HICP w strefie euro (2011 – 2019)
Inflacja

Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 27/03/2017

PLN

Złoty zaliczył kolejny dobry tydzień. Polska waluta umocniła się do praktycznie wszystkich głównych walut, najbardziej zyskując do dolara amerykańskiego. Nie stały za tym żadne pozytywne dane z polskiej gospodarki, a raczej rosnące obawy rynku o skuteczność polityki administracji Donalda Trumpa.

Warto wspomnieć o tym, że krajowy rynek pracy cały czas pokazuje swoją siłę – stopa krajowego bezrobocia w lutym spadła do poziomu 8,5%. Bieżący tydzień nie przyniesie zbyt dużo danych – w piątek poznamy nowe dane inflacyjne za marzec, konsensus spodziewa się przyspieszenia dynamiki cen do poziomu 2,6% (r/r).

GBP

Pozytywna niespodzianka z ubiegłego tygodnia, czyli zaskakująco wysoki odczyt inflacji potwierdza nasze stanowisko, że rynek stóp procentowych niedoszacowuje prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii przed końcem 2017 r. Inflacja bazowa w obecnej chwili znajduje się na poziomie 2%, rynek pracy pozostaje stabilny, a efekt pass-throughniskiej ceny krajowej waluty w dalszym ciągu będzie prowadził do wzrostu cen importowych.

Owe niedoszacowanie prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych oraz bieżąca dynamika rynku na którym inwestorzy zachowują się zgodnie ze słynnym powiedzeniem “kupuj plotki, sprzedawaj fakty” obawiając się formalnego rozpoczęcia Brexitu oznacza, że ostatnie umocnienie funta względem innych walut, a zwłaszcza w relacji do euro jest uzasadnione.

EUR

Rynki zignorowały większy od oczekiwanego popyt na płynność, którą zwiększyła ostatnia operacja długoterminowego refinansowania (LTRO) przeprowadzona przez Europejski Bank Centralny. Tanie kredyty o wartości 233 mld euro były rozchwytywane przez banki, jednak w obecnej chwili trudno jednoznacznie stwierdzić, czy oznacza to wzrost apetytu na ryzyko ze strony europejskich instytucji kredytowych. Odczyty indeksów aktywności biznesu PMI były pozytywne i wzrosły do najwyższych poziomów w bieżącym cyklu i są zgodne z przyspieszeniem wzrostu gospodarczego w strefie euro do poziomu 2,5%. Inwestorzy powinni zwrócić uwagę na dane PKB z pierwszego kwartału, które pokażą, czy wyższa aktywność biznesu przekłada się na wzrost w inwestycjach.

Bieżący tydzień nie jest zbyt obfity w informacje ze strefy euro, w związku z tym spodziewamy się, że wspólna waluta będzie raczej reagowała na sytuację poza granicami 19 krajów strefy euro.

USD

W następstwie druzgocącej porażki Republikanów, którzy nie zdołali “znieść i zastąpić” Obamacare, czyli flagowej reformy Baracka Obamy, przyszłość obietnic Trumpa jest obecnie bardziej niepewna niż kiedykolwiek. O ile dane makroekonomiczne nie zaskoczą nas w którąkolwiek ze stron, rynki walutowe powinny skupiać się na amerykańskim kalendarzu politycznym, a w szczególności na wewnętrznych tarciach w Partii Republikańskiej i na kolejnych propozycjach administracji Donalda Trumpa, przede wszystkim w kontekście oczekiwanej obniżki podatków.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.