Rynki czekają na przemówienie Trumpa w Kongresie

Enrique Díaz-Álvarez27/Feb/2017Rynki walutowe

Waluty G10 ostatnimi czasy cierpią na brak zmienności. Traderzy walutowi w obliczu niepewności nie chcą ryzykować utraty kapitału poprzez zbyt dużą ekspozycję w którąkolwiek ze stron. Dane makroekonomiczne i komunikacja ze strony banków centralnych zdają się ustępować rosnącej paranoi inwestorów wokół nadchodzących wydarzeń politycznych. W kontekście tego, warto zwrócić uwagę na fakt, że ani jastrzębie “minutki” z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej, ani bardzo dobre odczyty indeksów aktywności biznesowej w Europie nie miały zbyt wyraźnego wpływu na rynki walutowe.

Z niecierpliwością wyczekujemy wyników wyborów w Holandii i Francji. W tym tygodniu na kursy walut większy wpływ może jednak mieć przemówienie Donalda Trumpa w Kongresie, do którego dojdzie w połowie tygodnia. Szczegóły dotyczące polityki fiskalnej lub wydatków infrastrukturalnych mogłyby potencjalnie przyspieszyć oczekiwane umocnienie się  amerykańskiej waluty. Wstępne wskaźniki inflacji dla strefy euro mogłyby również poruszyć kursem EURUSD.

W ubiegłym tygodniu walutą, która radziła sobie najlepiej było meksykańskie peso. W obecnej chwili meksykańska waluta odrobiła praktycznie wszystkie straty, jakich doznała od czasu wyboru Donalda Trumpa na 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych. Do umocnienia się peso w ubiegłym tygodniu przyczyniły się przede wszystkim niekonwencjonalne ruchy ze strony Banku Meksyku (Banxico), mające na celu umocnienie peso. Mimo to biorąc pod uwagę niepewność w kwestii handlu z USA oraz potencjalne ograniczenie inwestycji w tym kraju nie spodziewamy się, żeby umocnienie MXN mogło trwać nadal.

PLN

W minionym tygodniu polski złoty w relacji do innych walut radził sobie nieźle. Wobec większości z nich polska waluta zakończyła tydzień na niezmienionym poziomie, poruszając się w niewielkim przedziale wahań. Warto zauważyć, że złoty w związku z rosnącym ryzykiem politycznym w Europie nieco zyskiwał względem euro.

Na krajowym podwórku było raczej spokojnie: ostatnie dane makroekonomiczne z kraju pokazały siłę rynku pracy. Wskaźnik bezrobocia w styczniu wzrósł z poziomu 8,3% do 8,6%, o 0,1 p.p mniej niż zakładali ekonomiści. Za rosnące bezrobocie w Polsce odpowiadają czynniki sezonowe, a niższy od spodziewanego wzrost wskaźnika świadczy jedynie o bardzo dobrej kondycji rynku zatrudnienia.

W tym tygodniu poznamy zaktualizowane dane dotyczące wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale oraz odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Pierwszy ze wskaźników nie jest już aktualny, w związku z czym nie powinien zbyt mocno wpłynąć na kurs polskiej waluty. Drugi z kolei naszym zdaniem będzie zbliżony do oczekiwań. Polski złoty w dalszym ciągu powinien reagować na zmiany globalnego sentymentu.

GBP

Trend aprecjacyjny funta względem euro trwał również w zeszłym tygodniu. Przyczynkiem do niego mogła być aktualizacja szacunków wzrostu PKB w czwartym kwartale ubiegłego roku. Przeważający wpływ zdaje się mieć jednak przemieszczenie (ciążącego walutom) ośrodka niepewności ze Zjednoczonego Królestwa i GBP do Francji i EUR. Naszym zdaniem ryzyko zwycięstwa Marine Le Pen w nadchodzących wyborach prezydenckich jest jednak przeszacowane. Inwestorzy obawiają się, że dojdzie do powtórki z lipca lub listopada ubiegłego roku w związku z czym znacznie silniej reagują na zmiany sondaży przedwyborczych.

W tym tygodniu najistotniejszą publikacją z Wielkiej Brytanii będą wskaźniki sentymentu biznesu PMI. Spodziewamy się, że odczyty indeksów mogą okazać się wyższe niż oczekiwania, co mogłoby rozwiać wątpliwości o stan brytyjskiej gospodarki w krótkim terminie i umocnić funta.

EUR

Ubiegły tydzień przyniósł pozytywną niespodziankę w postaci lepszych odczytów indeksów PMI niż oczekiwali ekonomiści. W obecnej chwili gospodarką rozwiniętą z najwyższym poziomem wskaźnika PMI są Niemcy, odczyt dla Francji pokazał z kolei wzrost do najwyższego poziomu od 70 miesięcy. Ten wyprzedzający koniunkturę wskaźnik sugeruje, że w najbliższym czasie powinno dojść do przyspieszenia wzrostu gospodarczego w strefie euro. Mimo to, rynki zdają się ciągle pozostawać w niepewności z uwagi na wybory we Francji i (w mniejszym stopniu) w Holandii. W obecnej chwili zmniejszające się ryzyko polityczne lub jakikolwiek optymistyczny komunikat ze strony EBC mógłby przyczynić się do wzrostu kursu euro, na to jednak się nie zapowiada.

USD

“Minutki” z posiedzenia Rezerwy Federalnej opublikowane w ubiegłym tygodniu były dosyć jastrzębie. Do kolejnych podwyżek stóp procentowych powinno dojść zgodnie z raportem “całkiem niedługo”. Rynki finansowe w obecnej chwili zdają się interpretować tę informację jako sugestię zacieśnienia polityki monetarnej w maju/czerwcu, jednak biorąc pod uwagę ostatnie pozytywne dane z rynku pracy i wzrost inflacji bazowej jesteśmy zdania, że rynek niedoszacowuje szanse na marcową podwyżkę.

Bieżący tydzień jest obfity zarówno w polityczne, jak i makroekonomiczne informacje ze Stanów Zjednoczonych. W nocy z wtorku na środę Trump będzie przemawiał przed Kongresem. Rynki obecnie nie oczekują, że poznamy jakiekolwiek istotne szczegóły dotyczące reformy fiskalnej i programu infrastrukturalnego, w związku z czym wszelkie informacje na ten temat powinny mieć pozytywny wpływ na amerykańską walutę. Poznamy również dane dotyczące m.in. zamówień środków trwałych. W piątek przemawiać będzie prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.