Rynki tracą cierpliwość do polityków: czy to koniec wyprzedaży funta?

Enrique Díaz-Álvarez16/Jan/2017Rynki walutowe

Od momentu zwycięstwa w amerykańskich wyborach prezydenckich Donalda Trumpa obserwowaliśmy gwałtowne umacnianie się dolara. Inwestorzy oczekiwali na stymulację fiskalną, jaką przyniesie ze sobą nowy prezydent. Ostatnia konferencja prasowa Donalda Trumpa, która pomijała najistotniejsze dla rynków kwestie, rozczarowała inwestorów, którzy zaczęli pozbywać się amerykańskiej waluty. Dolar osłabił się do każdej z walut grupy G10, poza jedną: funtem. Brytyjska waluta doświadczyła jeszcze silniejszej wyprzedaży, ze względu na rosnące obawy względem tzw. “Twardego Brexitu”, czyli de facto wyjścia Wielkiej Brytanii z UE na niepreferencyjnych warunkach, bez dostępu do wspólnego rynku europejskiego.

W minionym tygodniu najgorzej radziła sobie jednak turecka lira, której wartość względem euro obniżyła się aż o 5%. Tak duży spadek został zapoczątkowany przez obawy agencji S&P, która obawia się wrażliwości środowiska makroekonomicznego i finansowego Turcji, które w pełni podzielamy.

W tym tygodniu kalendarz makroekonomiczny pełen jest istotnych publikacji. Uwaga rynków będzie skupiona jednak przede wszystkim na tematach politycznych: we wtorek Theresa May wygłosi przemówienie dotyczące negocjacji w kwestii Brexitu, w tym miesiącu poznamy również werdykt Sądu Najwyższego, który powinien podtrzymać decyzję Wysokiego Trybunału.

Spotkanie Europejskiego Banku Centralnego w czwartek powinno natomiast przejść bez większego echa, prezes Draghi najpewniej powtórzy wnioski z grudniowego posiedzenia banku centralnego. Rynki finansowe będą z uwagą spoglądały na rozwój wydarzeń w Stanach Zjednoczonych, gdzie w piątek dojdzie do oficjalnej inauguracji Donalda Trumpa na 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych.

PLN

Polski złoty zaliczył kolejny udany tydzień, pozostając na stabilnym poziomie w relacji do dolara amerykańskiego. Polska waluta umocniła się lekko do euro oraz zyskała dość znacznie w parze z funtem, który obniżył się poniżej poziomu 5,00. Za umocnieniem polskiej waluty nie stoją jednak czynniki krajowe – złoty umacnia się, podążając za euro, które zyskuje na słabości innych głównych walut.

Krajowy kalendarz makroekonomiczny dla polski był w tym tygodniu niemal pusty. Poznaliśmy zaktualizowany odczyt inflacji CPI za grudzień, który okazał się zgodny ze wstępnymi szacunkami GUS – inflacja w grudniu (w relacji do poprzedniego roku) wzrosła aż o 0,8%. Podczas comiesięcznego spotkania Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Według prezesa NBP, Adama Glapińskiego na podwyżkę nie mamy co liczyć jeszcze do końca roku.

Wyczekiwane przez wszystkich decyzje dwóch z trzech agencji ratingowych tzw. “Wielkiej Trójki”, czyli Moody’s oraz Fitch Ratings nie przyniosły żadnych zmian dla polskiej waluty. Fitch postanowił utrzymać ocenę A- z perspektywą stabilną, natomiast Moody’s wstrzymał się od decyzji, co oznacza pozostawienie ratingu na najwyższym poziomie z trzech agencji (A2 z perspektywą negatywną).

GBP

Kolejne, nadzwyczaj pozytywne dane makroekonomiczne, czyli m.in. produkcja przemysłowa, nie były w stanie pomóc brytyjskiej walucie. Funt obecnie reaguje wyłącznie na zmiany nastrojów w kwestii Brexitu, a ostatnio na obawy co do “twardego” wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, czyli rozwiązania, w którym Wielka Brytania traci dostęp do jednolitego rynku europejskiego i musi renegocjować umowę handlową z Unią Europejską z gorszej pozycji.

Bieżący tydzień może przynieść jeszcze więcej zmienności niż ubiegły. We wtorek będzie miało miejsce  przemówienie premier Wielkiej Brytanii dotyczące Brexitu, podczas którego być może poda ona szczegóły swojego planu wyjścia. Istotna będzie również decyzja Sądu Najwyższego w kwestii tego, czy parlament musi przegłosować rozpoczęcie procedury wyjścia, jak zadecydował Wysoki Trybunał. Podtrzymanie werdyktu niższej instancji powinno mieć pozytywny, jednak ograniczony wpływ na brytyjską walutę.

EUR

Zeszły tydzień upłynął pod znakiem kolejnych pozytywnych informacji ze strefy euro. Pomimo tego, to rozczarowanie polityką w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, a nie dane makro, przyczyniło się do umocnienia wspólnej waluty. Pomimo odbywającego się w najbliższy czwartek spotkania EBC, w tym tygodniu największą rolę powinna znowu odebrać polityka.

Rynek nie oczekuje, że Rada Europejskiego Banku Centralnego zmieni stanowisko z poprzedniego miesiąca, a prezes Mario Draghi powinien podkreślić, że bank centralny obecnie znajduje się w trybie wait-and-see, starając się oszacować efekty dewaluacji euro i nadzwyczaj dużej stymulacji monetarnej zanim podejmie decyzje, co do zmiany sposobu komunikacji z rynkami i dalszym kroków polityki monetarnej.

USD

Kolejny tydzień może być okresem wzmożonej zmienności. We wtorek opublikowane zostaną dane inflacyjne, oprócz tego na przestrzeni tygodnia będziemy mieli relatywnie dużo komunikacji ze strony prezes FED-u, Janet Yellen oraz członków FOMC. Dla rynków bardzo istotna jest również inauguracja Donalda Trumpa, która odbędzie się w piątek. Przemówienie nowego prezydenta powinno zbiec się w czasie z zamknięciem europejskich rynków, w związku z czym można spodziewać się zwiększonych wahań powodowanych zamykaniem pozycji przez traderów, którzy będą chcieli ograniczyć ryzyko nadzwyczaj silnych ruchów (w obie strony), do których może dojść podczas inauguracji.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.