Rynki czekają na wynik włoskiego referendum, złoty łapie oddech

Enrique Díaz-Álvarez28/Nov/2016Rynki walutowe

Rynki finansowe po raz pierwszy od czasu amerykańskich wyborów były w stanie złapać oddech. Euro względem dolara, podobnie jak funt i większość europejskich walut zakończyło tydzień na poziomie z otwarcia. Polski złoty nieznacznie umocnił się do amerykańskiej waluty. Co interesujące, na przestrzeni minionego tygodnia dostrzegliśmy nietypową dywergencję w zachowaniu walut emerging markets. Silnym wzrostom niektórych walut (takich jak południowoafrykański rand, czy południowokoreański won) towarzyszyły równie silne spadki innych (takich jak brazylijskie peso, czy lira turecka).

W tym tygodniu uwagę inwestorów przykuje włoskie referendum. Spodziewamy się, że ze względu na fakt iż rynek spodziewa się zwycięstwa głosujących za odrzuceniem reform konstytucyjnych, spadki kursu euro mogą być jedynie umiarkowane. Z kolei wygrana przyjaznego establishmentowi obozu głosujących na “tak” bez wątpienia na krótką chwilę przyczyniłaby się do umocnienia europejskiej waluty. Ostatnie sondaże pokazują jednak, że jest to mało prawdopodobny scenariusz.

PLN

Polski złoty zakończył miniony tydzień na poziomie niemal niezmienionym do koszyka głównych walut – polska waluta umocniła się nieznacznie do dolara i euro i jednocześnie lekko osłabiła do funta brytyjskiego.

Dane makroekonomiczne z zeszłego tygodnia były mieszane. Wskaźnik inflacji PPI zaskoczył ekspertów, rosnąc szybciej niż zakładali. Inne wskaźniki opisujące inflację (CPI, wskaźnik inflacji bazowej) również pokazują dosyć znaczne przyspieszenie – podobnie jak bank centralny jesteśmy zdania, że na przełomie roku Polska ma spore szanse wyjść z deflacji. Kolejna pozytywna informacja nadeszła z rynku pracy – stopa bezrobocia w październiku osiągnęła kolejny, rekordowo niski poziom, 8,2%. Nieco gorzej zachowuje się produkcja przemysłowa – w październiku zwolniła o 1,3% w porównaniu do poprzedniego roku. Sprzedaż detaliczna również osiąga jedynie umiarkowane odczyty – w poprzednim miesiącu wzrosła jedynie o 3,7% (r/r).

W tym tygodniu z uwagi na ograniczoną istotność danych makroekonomicznych z kraju złoty będzie reagował przede wszystkim na wydarzenia w innych gospodarkach. Niemniej, warto wspomnieć, że jedna z trzech agencji tzw. Wielkiej Trójki – S&P, w piątek podejmie decyzję o aktualizacji ratingu kredytowego Polski. Pomimo negatywnej perspektywy oraz ostatnich decyzji polskiego rządu, które są krytykowane przez agencje nie spodziewamy się obniżki oceny zdolności kredytowej kraju.

GBP

Reakcja funta na opublikowany w zeszłym tygodniu Autumn Statement była dosyć pozytywna. Ze względu na obniżone prognozy wzrostu po Brexicie rząd spodziewa się większego wzrostu zadłużenia. Nie jest to szokująca decyzja, tylko kolejny krok stronę kończenia z polityką oszczędnościową. Podobnie jak w przypadku Stanów Zjednoczonych na analogiczną wiadomość reakcja rynków była pozytywna.

W tym tygodniu funt przestanie być w centrum uwagi – kalendarz makroekonomiczny dla Wielkiej Brytanii jest wyjątkowo ubogi, brytyjska waluta będzie reagowała przede wszystkim na na informacje z innych stron świata.

EUR

Inwestorzy ostatnimi czasy niezbyt mocno interesowali się gospodarką strefy euro. Powód był jeden – kluczowe znaczenie dla rynków zaczęły mieć wydarzenia polityczne. Niemniej, warto zwrócić uwagę, że w zeszłym tygodniu najważniejszy wskaźnik, który może nam pomóc oszacować tempo wzrostu gospodarczego w przyszłości, czyli indeks aktywności biznesu PMI odnotował znaczną poprawę. Zbiorczy wskaźnik obejmujący przemysł i usługi wzrósł niespodziewanie do 54,1, czyli najwyższego poziomu w 2016 r.

Z uwagi na zacieśnianie polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych i ryzyko polityczne w Europie, wspólna waluta w dalszym ciągu będzie poddana presji. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie dane i deprecjację euro względem głównych walut możemy liczyć na przyspieszenie wzrostu gospodarczego – odczyt na poziomie 2,0% w 2017 r. nie byłby zaskoczeniem.

USD

Listopadowy raport z rynku pracy, który zostanie opublikowany w najbliższy piątek nie powinien przełożyć się na zmiany prawdopodobieństwa grudniowej podwyżki stóp procentowych w USA. Niemniej, wydźwięk raportu powinien mieć wpływ na rynek walutowy. Mocny raport powinien nałożyć silną presję na członków FOMC aby zaczęli aktualizować prognozy wzrostu gospodarczego, inflacji i tempa wzrostu płac, co stopniowo powinno przekładać się na ich oczekiwania względem kolejnych (po grudniowej) podwyżek stóp procentowych.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.