Polskie obligacje odbijają się od dna, złoty zyskuje do dolara

Enrique Díaz-Álvarez22/Nov/2016Rynki walutowe

Po raz pierwszy od czasu ogłoszenia wyników amerykańskich wyborów prezydenckich dolar osłabił się do złotego. Dołączył tym samym do franka szwajcarskiego oraz euro. Jedynym wyjątkiem był funt brytyjski i co ciekawe, część jego umocnienia pozostaje w pewnym stopniu niewyjaśniona – wygląda na to, że mamy do czynienia z sytuacją analogiczną do październikowego ‚flash crashu’, w której bardzo duże zlecenie w środowisku obniżonej płynności było w stanie wywołać istotny ruch tej waluty.

Wczorajszy dzień jest przełomowy – widać to wyraźnie po rosnących cenach obligacji. Rentowności polskich pepierów dziesięcioletnich spadły po raz pierwszy od amerykańskich wyborów. Spadek o 8 punktów może oznaczać, iż inwestorzy zmienili swoje nastawienie do polskich papierów dłużnych, które pomimo podwyższonego ryzyka na świecie, cały czas są bardzo bezpieczne (Wykres 1).

Wykres 1: Rentowność 10-letnich obligacji rządowych Polski (07/09/2016 – 22/11/2016)

2016-11-22

Źródło: Thomson Reuters Datastream Data:22/11/2016

Wczorajsze dane makroekonomiczne z Polski były mieszane – wzrost sprzedaży detalicznej jest niższy już trzeci miesiąc z rzędu – październikowy odczyt rozczarował ekonomistów i minął się z ich i tak umiarkowanymi prognozami (4,1%) wyniósł 3,7%. Produkcja przemysłowa w Polsce również rozczarowała, obniżając się o 1,3% (r/r). Z kolei wskaźnik cen producentów już drugi miesiąc zaskakuje i rośnie szybciej od oczekiwań. Październikowy odczyt wyniósł 0,6%, w porównaniu do prognozy 0,4%. Każdy, z branych przez nas pod uwagę wskaźników inflacji pokazuje wzrost cen, w stosunku do poprzednich miesięcy – jeżeli będzie się utrzymywał, Polska na przełomie roku 2016 i 2017 wyjdzie z deflacji.

Spojrzenie na główne waluty

GBP

Kurs GBP/PLN w czwartek zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,6%, wahając się w widełkach 5.14 – 5.22.

Podczas wczorajszej konferencji Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu (CBI) premier Wielkiej Brytanii, Theresa May poinformowała, że negocjacje w sprawie Brexitu będą długie, jednak wspólnie będzie można wypracować rozwiązanie, które będzie dobre dla brytyjskiego biznesu. Miało to stosunkowo pozytywny wpływ na brytyjską walutę.

Ze względu na gwałtowne i szybkie umocnienie funta nie związane z publikacją żadnych danych makroekonomicznych lub innych istotnych informacji wygląda na to, że wczoraj (oprócz zaskakującego utrzymywania się siły brytyjskiej waluty w odpowiedzi na wybory w USA) po raz kolejny mieliśmy do czynienia z tzw. „grubym paluchem” czyli bardzo dużym zleceniem, które w środowisku obniżonej płynności było w stanie wywołać taki ruch.

EUR

Kurs EUR/PLN w czwartek zakończył dzień poziomie niższym o 0,3%, wahając się w widełkach 4,42 – 4,44.

Informacja o tym, że Angela Merkel będzie ubiegała się o kolejną reelekcję nie było w stanie trwale umocnić europejskiej waluty.

Podczas wczorajszej konferencji Mario Draghi poinformował, że gospodarka strefy euro „wykazuje odporność”, jednak zwrócił uwagę na potrzebę poprawy w kwestii reform strukturalnych.

USD

Kurs USD/PLN w poniedziałek obniżył się o 0,7%, wahając się w widełkach 4,16 – 4,20.

Podczas wczorajszej przemowy, wiceprezes FED-u odniósł się do oczekiwanych przez rynek reform nowego prezydenta-elekta i poinformował, że stymulacja fiskalna, przede wszystkim wzrost wydatków na infrastrukturę i edukację powinny mieć pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy.

Kluczowe publikacje

16:00 – sprzedaż istniejących nieruchomości w USA

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.