Złoty cały czas pod presją. Moody's krytykuję decyzję Polski o obniżeniu wieku emerytalnego

Enrique Díaz-Álvarez21/Nov/2016Rynki walutowe

Powyborcze umacnianie się dolara w zeszłym tygodniu jeszcze przyspieszyło – dolar osiągnął najwyższy poziom od 2002 w porównaniu do koszyka walut największych partnerów handlowych, a także względem złotego. Zeszłotygodniowy wzrost był tym bardziej interesujący, jeżeli spojrzymy na rynek obligacji – wyprzedaż rządowych papierów dłużnych w wielu krajach wyraźnie zwolniła. Mocne dane gospodarcze ze Stanów Zjednoczonych oraz coraz bardziej jastrzębie komentarze ze strony członków Rezerwy Federalnej wspierają dwa główne czynniki, które odpowiadają za tak silną aprecjację dolara: szybszy wzrost gospodarczy i wyższe stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych (graph)

W zeszłym tygodniu doszło do dosyć znacznego zwrotu w przypadku walut silnie powiązanych z cenami światowych surowców, takich jak meksykańskie peso, rubel rosyjski i brazylijski real. Ruch miał miejsce pomimo tego, że w samych cenach surowców nie widać było wyraźnego umocnienia. Może to być znak, że zbliża się koniec powyborczej wyprzedaży.

Rynki finansowe po raz kolejny będą z uwagą przyglądały się rozwojowi wydarzeń politycznych, jednak tym razem nie w Stanach Zjednoczonych, ale w Europie. Amerykańskie rynki finansowe powinny być mniej aktywne z uwagi na czwartkowe Święto Dziękczynienia. Informacje dotyczące wyborów kandydatów mających startować w walce o francuski fotel prezydencki, rozwój wydarzeń w kwestii włoskiego referendum i wyborów prezydenckich w Austrii oraz August Statement dot. polityki fiskalnej, który w środę powinien przedstawić brytyjski parlament odwrócą uwagę od danych makroekonomicznych, w które ten tydzień jest stosunkowo ubogi.

Polski złoty zeszły tydzień zakończył na minusie względem wszystkich głównych walut. Najwięcej (- 3,2%) tracił do dolara i funta (-1,2%). Wyprzedaż polskiego złotego związana jest cały czas przede wszystkim z odpływem kapitału z krajów emerging markets, które uznawane są za kraje podwyższonego ryzyka. Polskie dane makroekonomiczne z ostatnich dni oraz kolejne kontrowersyjne decyzje polskiego rządu również zaczynają niepokoić inwestorów.

Polskie PKB w trzecim kwartale rozczarowało – wstępny odczyt produktu krajowego brutto wyniósł zaledwie 2,5%, a nie 2,9% jak zakładali ekonomiści. Tempo wzrostu krajowego PKB jest najniższe od 3 lat. Jeżeli odczyt za trzeci kwartał zostanie potwierdzony będzie to oznaczać, że polska gospodarka w 2016 r. niemal na pewno nie osiągnie tempa wzrostu na poziomie 3%.

Dodatkowo, decyzja o obniżeniu wieku emerytalnego (do lat 65 dla mężczyzn i 60 dla kobiet) , która wejdzie w życie w październiku 2017 r. budzi niepokój agencji ratingowych – Moody’s w porannym komentarzu uznało, że ta decyzja jest czynnikiem negatywnym dla ratingu Polski.

W tym tygodniu z uwagi na niewielką ilość istotnych danych makroekonomicznych ze świata będziemy mogli skupić się na krajowych odczytach. Ekonomiści spodziewają się wzrostu inflacji cen produkcyjnych (PPI) oraz spowolnienia wzrostu sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. Dodatkowo, rynek nastawia się na kolejny rekordowy odczyt polskiego bezrobocia – w październiku powinno ono wynieść 8,2%.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

GBP

W tym tygodniu, w środę powinniśmy poznać stanowisko brytyjskiego rządu w kwestiach fiskalnych – rynek spodziewa się wzrostu deficytu, ze względu przede wszystkim na oczekiwaną wyższą inflację oraz wyższe bezrobocie w przyszłości.  Kluczowym będzie, czy dodatkowe wydatki zostaną ogłoszone  – jeżeli tak się stanie, połączenie potencjalnie wyższych stóp procentowych w przyszłości oraz szybszy niż zakładano wzrost gospodarczy powinny mieć pozytywny wpływ na brytyjską walutę. Biorąc pod uwagę te czynniki oraz cały czas stosunkowo duży odsetek krótkich pozycji na funcie jesteśmy zdania iż nadal możemy oczekiwać wzrostu wartości brytyjskiej waluty.

EUR

Opublikowane w zeszłym tygodniu dane makroekonomiczne w większości były zgodne z oczekiwaniami – słaby wzrost gospodarczy, ledwo rosnąca produkcja przemysłowa i niska inflacja (oprócz sentymentu inwestorów) przyczyniły się do deprecjacji europejskiej waluty.

W tym tygodniu najistotniejszy będzie rozwój wydarzeń poprzedzający włoskie referendum konstytucyjne i wybory prezydenckie w Austrii (oba  4 grudnia). Oprócz oczekiwania na rozwój wydarzeń politycznych  istotne dla nas będą odczyty wskaźników aktywności biznesowej PMI. Ekonomiści spodziewają się odczytów na poziomach zbliżonych do tych z poprzedniego miesiąca. Niemniej, jesteśmy bardzo ciekawi czy wybór Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych miał wpływ na nastroje biznesowe w Europie.

USD

W zeszłym tygodniu na siłę dolara, oprócz oczekiwań inwestorów względem polityki Donalda Trumpa miały również wpływ solidne dane makroekonomiczne – dostrzegamy poprawę przede wszystkim na rynku nieruchomości i utrzymanie się pozytywnych tendencji i osiągnięcia niemal pełnego zatrudnienia na rynku pracy. Istotnie pozytywne dla dolara były oczekiwania względem podwyżek stóp procentowych, które zostały dodatkowo wzmocnione przez jastrzębi ton wypowiadających się w ostatnim tygodniu członków FOMC. Obecnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych to niemal 100%.

W tym krótszym (z uwagi na Święto Dziękczynienia) tygodniu czekamy przede wszystkim na raport z listopadowego posiedzenia FOMC, w którym skupimy uwagę na stanowisku banku centralnego względem oczekiwanej inflacji.

Kluczowe publikacje

14:00 – przemówienie wiceprezesa FED-u, Stanleya Fischera
14:00 – publikacja danych krajowych: produkcja przemysłowa, inflacja PPI i sprzedaż detaliczna
17:00 – przemówienie prezesa EBC, Mario Draghiego w Parlamencie Europejskim

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.