Wynik wyborów w USA z opóźnieniem wpływa na osłabienie walut emerging markets

Enrique Díaz-Álvarez14/Nov/2016Rynki walutowe

Wygrana Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA zupełnie przysłoniła wszystkie inne wydarzenia gospodarcze i polityczne w ostatnim tygodniu. Początkowo reakcja rynków na decyzję Amerykanów była jednoznacznie negatywna: dolar tracił, a rynki akcje doświadczyły mocnej wyprzedaży. Po kilkunastu godzinach rynki spojrzały nieco dogłębniej na potencjalny wpływ prezydentury Trumpa na gospodarkę i zrobiły zwrot o 180 stopni. Rynki akcji i dolar ustabilizowały się i zakończyły tydzień na solidnym plusie. Dolar amerykański odnotował największy wzrost w ciągu jednego tygodnia od czasu kryzysu finansowego w latach 2008 – 2009. Funt brytyjski był jedyną walutą, która umocniła się do dolara (Wykres 1). Tak duży ruch na funcie nastąpił z uwagi na masowe zamknięcia spekulacyjnych, krótkich pozycji na brytyjskiej walucie.

Wykres 1: Tygodniowy zwrot na parach z USD (11/07/2016 – 14/11/2016)

sg2016111311900

Źródło: Bloomberg DataData: 14/11/2016

Do dolara najbardziej traciły waluty rynków wschodzących. Te najbardziej płynne (w tym złoty) osłabiły się o około 5%. Największy spadek zanotowało meksykańskie peso, którego wartość w ciągu kilku dni spadła o około 10%.

Zwrot na rynku walutowym, jaki nastąpił po wyborach w Stanach Zjednoczonych (Wykres 2) związany jest przede wszystkim z oczekiwaniami, jakie inwestorzy żywią co do zapowiadanej, znacznej stymulacji fiskalnej w USA: przede wszystkim obniżkę podatków i zwiększenie wydatków na infrastrukturę. Dodatkowa stymulacja powinna jeszcze mocniej wpłynąć na wzrost (i tak już rosnących) inflacji i płac.

Wykres 2: Kurs EUR/USD (08/11/2016 – 14/11/2016)

EURUSD

Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 14/11/2016

Mocne spadki złotego w piątek, z uwagi na polskie Święto Niepodległości świadczą o tym, że to zagraniczni inwestorzy w środowisku obniżonej płynności postanowili wykorzystać okazję i wyprzedawać polską walutę.

Podczas piątkowego przemówienia wiceprezes Rezerwy Federalnej, Stanley Fischer wypowiadał się w mocno jastrzębim tonie, co jeszcze bardziej umocniło amerykańską walutę. Poinformował, że zwycięstwo Trumpa nie powinno wpłynąć na decyzje FED-u, a wyższe stopy procentowe są potrzebne amerykańskiej gospodarce. Te słowa wzmocniły oczekiwania dotyczące grudniowej podwyżki stóp procentowych, której prawdopodobieństwo wynosi obecnie około 90%.

Wzrost rentowności amerykańskich obligacji jest kolejną interesującą rzeczą. Oprocentowanie 10-letnich papierów rządowych wzrosło o ponad 20% – jest to najwyższy tygodniowy wzrost co najmniej w ciągu ostatnich 50 lat. W ślad za obligacjami amerykańskimi poszły europejskie – obecnie jedynymi dziesięcioletnimi papierami skarbowymi, które są ujemnie oprocentowane są obligacje Szwajcarii.

CO DALEJ?

Utrzymujemy nasze oczekiwania względem umocnienia dolara do każdej z walut G10. Mocniejszy wzrost gospodarczy, (który powinien nastąpić po rozpoczęciu stymulacji fiskalnej zapowiadanej przez Trumpa) w środowisku niemal pełnego zatrudnienia i wyższych stóp procentowych jest magnesem dla inwestorów i byczym sygnałem dla dolara. Widać bardzo wyraźny kontrast amerykańskiego i europejskiego środowiska gospodarczego – w tym ostatnim cały czas mamy do czynienia z polityką niskich stóp procentowych i słabym wzrostem gospodarczym.

Perspektywy dla walut rynków wschodzących są mniej oczywiste. Z jednej strony – wzrost oprocentowania amerykańskich obligacji skarbowych powinien być dla nich negatywnym czynnikiem, z drugiej natomiast spodziewany silny reflacyjny impuls ze Stanów Zjednoczonych powinien je wzmacniać.

Dużo będzie zależało od ekspozycji krajów na restrykcje handlowe, którymi grozi Trump i ich pozycję jako importerów lub eksporterów netto.

Spojrzenie na główne waluty

GBP

Funt jest walutą, która najbardziej zyskała od czasu amerykańskich wyborów prezydenckich – kurs GBP/PLN umocnił się w ciągu trzech dni aż o 6,2% i notuje się obecnie na poziomie 5,12.

Ryzyko, związane ze wzrostem populistycznych nastrojów w innych krajach Europy, którego zaczęli obawiać się inwestorzy po zwycięstwie Donalda Trumpa odciągnęło ich uwagę od problemów Wielkiej Brytanii, co pozwoliło funtowi na odbicie.

W tym tygodniu danymi makroekonomicznymi, które mogą wpłynąć na kurs funta będzie wtorkowa publikacja dotycząca inflacji oraz raport  z rynku pracy, który poznamy w środę.

EUR

Euro również umacnia się wobec polskiej waluty. Od środy kurs EUR/PLN wzrósł o 2% i obecnie znajduje się na poziomie 4,41 (Wykres 3).

Wykres 3: Kurs EUR/PLN i CHF/PLN (07/11/2016 – 14/11/2016)

2016-11-14

Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 14/11/2016

Pomimo lekkiego wzrostu względem walut EM, euro pozostaje słabe wobec innych głównych walut  – traci na wartości wobec dolara, funta oraz franka szwajcarskiego, co wyraźnie pokazuje, że za wzrost kursu euro do złotego nie odpowiadają wyższe oczekiwania inflacyjne w strefie euro ani żadne czynniki makroekonomiczne, tylko odpływ kapitału z krajów EM.

W poniedziałek czekamy na przemówienie Mario Draghiego, we wtorek poznamy dane PKB z największej europejskiej gospodarki – Niemiec i dane dla strefy euro. W czwartek opublikowane zostaną dane inflacyjne dla strefy euro, natomiast w piątek kolejny raz będzie przemawiał prezes EBC – Mario Draghi.

USD

Stabilizacja na dolarze trwała krótko – od momentu ogłoszenia wyników wyborów w USA złoty osłabił się do amerykańskiej waluty aż o 4,1%. Kurs USD/PLN obecnie znajduje się na poziomie 4,09.

Rosnące oczekiwania inflacyjne w Stanach Zjednoczonych wraz ze spodziewanymi decyzjami Donalda Trumpa powinny nakładać coraz większą presję na Rezerwę Federalną, od której inwestorzy będą domagali się szybszego zacieśniania polityki monetarnej. Czwartkowe przemówienie Janet Yellen, która przed Kongresem będzie prezentowała prognozy dla gospodarki Stanów Zjednoczonych jest najistotniejszym wydarzeniem, które powinno wpłynąć na oczekiwania rynków względem podwyżki stóp procentowych w USA i tym samym, na amerykańską walutę.

CHF

Frank szwajcarski w zestawieniu ze złotym osiągnął w piątek najwyższy poziom od czasu brytyjskiego referendum. Od dnia wyborów w USA zyskał aż 3,5% (Wykres 3). Frank szwajcarski rośnie również zestawieniu z euro – kurs EUR/CHF osiągnął najniższy poziom od sierpnia 2015 r. i wynosi obecnie 1,07. To właśnie kursowi EUR/CHF przyglądamy się z najwyższą uwagą: analitycy zastanawiają się, do jakiego poziomu kurs franka szwajcarskiego musi wzrosnąć, żeby wywołać reakcję Szwajcarskiego Banku Narodowego w postaci interwencji na rynku walutowym lub nawet obcięcia stóp procentowych.

Kluczowe publikacje

09:00 – projekcje inflacji i PKB NBP
11:00 – produkcja przemysłowa w strefie euro
16:00 – przemówienie prezesa EBC Mario Draghiego
19:20 – przemówienie członka FOMC Roberta Kaplana
23:00 – przemówienie członka FOMC Jeffreya Lackera

Poniedziałkowe dane z Polski – saldo obrotów bieżących oraz podaż pieniądza M3 nie powinna mieć żadnego wpływu na kurs złotego, znacznie istotniejsze będą projekcje inflacji i wzrostu gospodarczego, które opublikuje Narodowy Bank Polski. W tym tygodniu najistotniejsze dane (PKB za III kwartał oraz wskaźniki inflacji) poznamy we wtorek. Ekonomiści spodziewają się odczytu wzrostu gospodarczego na poziomie 2,9%, co jest poziomem o 0,2 p.p. niższym niż wynik za drugi kwartał. Inflacja bazowa zgodnie z oczekiwaniami powinna wzrosnąć z poziomu -0,4% do -0,3%. W piątek opublikowane zostaną dane dotyczące wzrostu płac w sektorze korporacyjnym oraz wzrost zatrudnienia – w obu przypadkach ekonomiści oczekują lekkiej poprawy w stosunku do poprzedniego miesiąca, odpowiednio z 3,9% do 4,3% oraz z 3,1% do 3,2%.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.