Gospodarki Wielkiej Brytanii i strefy euro rozczarowują, złoty rośnie

Enrique Díaz-Álvarez25/Jul/2016Analizy walutowe

POLSKA

Miniony tydzień był dla złotego wyjątkowo dobry. Polska waluta po okresie wzmożonych wahań zyskała do dolara 0,4%, para USD/PLN skończyła tydzień na poziomie 3,98. Euro względem złotego straciło aż 1,4%, para EUR/PLN skończyła tydzień na poziomie 4,36. Funt natomiast względem złotego stracił 1,3%, para GBP/PLN zakończyła tydzień na poziomie 5,22.

Dane makroekonomiczne z polskiego rynku, opublikowane we wtorek były bardzo dobre, wskaźnik cen dóbr produkcyjnych (PPI) wyniósł w czerwcu -0,7%. Sprzedaż detaliczna odnotowała wzrost z poziomu 2,2% do aż 4,6%, na co relatywnie duży wpływ ma rządowy program Rodzina 500+. Produkcja przemysłowa natomiast znalazła się na oczekiwanym poziomie 6%.

Dla analityków, oprócz kwestii frankowej najbardziej istotna jest nowa ustawa emerytalna. Naszym zdaniem, obniżenie wieku emerytalnego, nie będzie miało bezpośredniego przełożenia na wzrost gospodarczy, czym straszą niektórzy ekonomiści.

ŚWIAT

W minionym tygodniu opublikowane zostały pierwsze istotne dane z brytyjskiej gospodarki, które pokazują potencjalny rozmiar strat, jakich po referendum doświadczyła brytyjska gospodarka. Dane, czyli lipcowe wskaźniki PMI okazały się być gorsze od i tak wyjątkowo niskich oczekiwań.

Wskaźniki PMI potwierdzają przypuszczenie, że w Zjednoczonym Królestwie już w tym kwartale może dojść do recesji. Europejski Bank Centralny natomiast odetchnął z ulgą. Wskaźniki PMI dla strefy euro odnotowały poziomy jedynie niewiele niższe od tych z poprzedniego miesiąca.

Przy rozpatrywaniu tych niższych poziomów, trzeba wziąć pod uwagę, iż wskaźniki PMI zazwyczaj przesadnie reagują na gwałtowne szoki, takie jak Brexit. Sierpniowe dane PMI będą równie ważne jak lipcowe. Jest możliwe, że kiedy opadnie kurz, a funt i rynki akcji ustabilizują się odnotujemy lekką poprawę sierpniowych wskaźników.

Złe wyniki gospodarek strefy euro i Wielkiej Brytanii uwidaczniają duży kontrast w stosunku do gospodarki Stanów Zjednoczonych, skąd ostatnimi czasy napływają bardzo dobre dane, zwłaszcza z rynku nieruchomości.

Europejski Bank Centralny zachował się w czwartek zgodnie z oczekiwaniami, nie zmieniając nic w dotychczasowej polityce. ECB wyraźnie chce poczekać i rozeznać się w po-brexitowej sytuacji. Co jednak istotne, Draghi podkreślił, że Bank uważnie przygląda się wszystkim czynnikom i może reagować. Oznacza to możliwość dalszego rozluźnienia polityki monetarnej w kolejnych miesiącach. Do września EBC powinien mieć już znacznie lepszy obraz tego, jak Brexit wpłynął na gospodarkę, do tego momentu nie oczekujemy żadnych ruchów.

Mario Draghi również podkreślił znaczenie rozluźnienia polityki fiskalnej. Oprócz tego, odnosząc się do ostatnich informacji o złej kondycji europejskiego sektora bankowego powtórzył, że banki strefy euro pozostają wypłacalne.

Na co warto zwrócić uwagę w tym tygodniu?

W ciągu najbliższych kilku dni, dla inwestorów będzie polityka banków centralnych, przede wszystkim amerykańskiego FED-u i japońskiego BoJ.

Oczekiwania względem tego ostatniego są kolejny raz, bardzo wysokie. Większość analityków, włącznie z nami oczekuje jeszcze większego rozluźnienia polityki, co oznacza obcięcie stóp procentowych i nową fazę programu skupu ryzykownych aktywów. Co istotne, być może dowiemy się, czy bank koordynuje politykę z japońskim rządem, który powinien rozluźnić politykę fiskalną. To, czy w życie wejdzie koncepcja „helicopter money”, jest naszym zdaniem mniej istotne. Jeżeli spotkanie BoJ przebiegnie zgodnie z oczekiwaniami jen będzie miał trudności z utrzymaniem obecnych, wysokich poziomów.

Drugie istotne spotkanie w tym tygodniu będzie miało miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie w środę spotka się Rezerwa Federalna. Nie oczekujemy żadnych zmian w prowadzonej polityce, jesteśmy zdania, że nacisk podczas spotkania zostanie położony na wyraźną poprawę amerykańskich wskaźników makroekonomicznych.

Dla rynków istotna jest przepaść, między polityką Rezerwy Federalnej i banków centralnych innych dużych gospodarek. W związku z tym oczekujemy wzmacniania się dolara względem niemal każdej waluty.

Oprócz tych spotkań, pod koniec tygodnia dla stefy euro opublikowane zostanę wstępne dane inflacyjne i tempo wzrostu gospodarczego. W przypadku inflacji bazowej eksperci oczekują poziomu 0,8%. Negatywne zaskoczenie może wywrzeć znaczącą presję na europejską walutę.

Subskrybuj tutaj.
Dzięki temu otrzymasz nasze analizy drogą elektroniczną.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.