Brexit: Codzienne aktualizacje

Enrique Díaz-Álvarez28/Jun/2016Analizy walutowe

Aktualizacja z czwartku

Wypowiedź prezesa Banku Anglii wskazuje na umiarkowane  luzowanie polityki monetarnej w Wielkiej Brytanii, oczekujemy obniżki stóp procentowych. Gołębia retoryka Banku natychmiastowo wpłynęła na kurs GBP/USD, który spadł o 1,3%.  

Ton prezesa BoE nie jest dla nas zaskoczeniem. Większość analityków typowała sierpień jako miesiąc obniżenia stóp i jesteśmy zdania, że może do tego dojść już w tym miesiącu. Oczekujemy spadku stopy referencyjnej o co najmniej 25 punktów bazowychpodczas spotkania banku 14 lipca.


Dużym zaskoczeniem jest wycofanie się z wyborów na premiera Wielkiej Brytanii jednego z głównych kandatów i potencjalnych faworytów – Borisa Johnsona. Były burmistrz Londynu i zdecydowany orędownik Brexitu po serii wymijających odpowiedzi w ostatnich dniach, wczoraj oficjalnie zapowiedział, że nie zamierza kandydować na to stanowisko.

Aktualizacja ze środy

Waluty, które najbardziej ucierpiały po referendum, czyli funt, euro oraz waluty rynków wschodzących, zdają się odzyskiwać siły. Tym samym dotrzymują kroku światowym giełdom: pozytywnym zaskoczeniem jest fakt, iż indeks FTSE 100 osiągnął poziom sprzed referendum.
Debata na temat Brexitu nieco ucichła, ustępując miejsca roszadom w brytyjskim parlamencie. Lider opozycyjnej Partii Pracy – Jeremy Corbyn nie cieszy się poparciem, nawet w szeregach własnej partii. Podczas ostatniego głosowania, ponad 80% członków partii wyraziło wotum nieufności wobec swojego obecnego lidera. Mimo to Corbyn nie ustąpił i zapowiedział swoją kandydaturę w kolejnych wyborach w partii. Istotnym jest również, kto zostanie nowym premierem, na którego barkach najprawdopodobniej spocznie kwestia rozwiązania problemu Brexitu. Typowanych jest kilka postaci, z których niewątpliwie najbardziej barwną i mającą duże szanse na zastąpienie Camerona jest jego kolega ze studiów – Boris Johnson, były burmistrz Londynu. Wsławił się nietypowym zachowaniem oraz kontrowersyjnymi wypowiedziami, był jednym z największych zwolenników Brexitu. Rosnące poparcie dla kontrowersyjnych polityków jest charakterystyczne dla niespokojnych czasów, z jakimi mamy do czynienia w Wielkiej Brytanii.

Warto również zwrócić uwagę na obniżenie ratingu Zjedoczonego Królestwa przez agencje Wielkiej Trójki. Agencja S&P obniżyła ocenę WIelkiej Brytanii o dwa stopnie, agencja Fitch o jeden, natomiast agencja Moody’s zmieniła swoją perspektywę na negatywną. Zmiana perspektywy agencji Moody’s jest analogiczna do jej decyzji dotyczącej Polski, zapowiada niestety możliwe obniżenie ratingu w najbliższej przyszłości.

Aktualizacja z wtorku

Rynki wykazują niepewne oznaki stabilizacji. Funt wobec dolara ustabilizował się na poziomie 1,33, natomiast względem euro powyżej 1,20. Indeksy światowe wzrosły o około 2-4%, jednak nie jest to jeszcze poziom, w którym straty spowodowane wynikiem referendum zostają odrobione. Na wzrosty wpływają po części oczekiwania wobec banków centralnych, które mogą intereweniować jeśli wahania na światowych rynkach będą kontynuowane.

Pomimo ostatnich zawiorowań, żadna instytucja finansowa nie wydaje się być bezpośrednio zagrożona upadłością. Pokazuje to, że najważniejsze banki oraz inne jednostki są znacznie bardziej stabilne i odporne na nagłe, negatywne ruchy, niż w 2008.

Niepewność w związku z datą wyjścia Wielkiej Brytanii z UE rośnie. Niektórzy analitycy sugerują, że jedynie parlament może być siłą sprawczą Brexitu. To dodatkowe utrudnienie sprawia, że proces wyjścia może być wyraźnie opóźniony.

W zasięgu wzroku brak jest istotnych informacji makroekonomicznych. Kluczowe wskaźniki jeszcze nie pokazują wpływu Brexitu na gospodarki świata, istotne informacje na temat reakcji gospodarek krajów zależnych poznamy za miesiąc.

Doroczny panel Europejskiego Banku Centralnego, na którym mieli przemawiać przewodniczący EBC, FED-u oraz Banku Anglii został odwołany.  Najwcześniejsza komunikacja ze strony banków centralnych zostaje przesunięta na czwartek. Członek amerykańskiego FOMC (Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku) będzie wtedy przemawiał w Londynie.

Aktualizacja z poniedziałku

Złoty jest jedną ze słabszych walut, które na wynik referendum zareagowały wyjątkowo negatywnie, nawet na tle rynków wschodzących. Przyczynia się do tego niepewność związana z dalszym losem Unii Europejskiej oraz perspektywa skurczenia unijnego budżetu o około 15% do 2020 roku, co bezpośrednio przełoży się na spadek inwestycji w Polsce, zwłaszcza infrastrukturalnych. W przypadku renegocjacji unijnego budżetu składka członkowska Polski może nieznacznie wzrosnąć. Przewidujemy, że Brexit może przyczynić się do spadku tempa wzrostu gospodarczego.

Zdaniem naszych analityków w średnim terminie względem złotego najbardziej zyskiwał będzie dolar, natomiast euro i frank szwajcarski nie powinny notować wyższych poziomów niż obecnie. Analiza oparta na danych historycznych i prognozach wpływu Brexitu na brytyjską gospodarkę sugeruje dalszy spadek funta względem złotego.

Brytyjska waluta oraz indeksy giełdowe kontynuują spadki, jednak mimo to poniedziałkowa sesja zakończyłą się względną stabilizacją na rynkach finansowych. Funt względem amerykańskiego dolara osiągnęła bardzo niski poziom 1,32 – jest to dokładnie 10% poniżej kursu GBP/USD z początku poprzedniego tygodnia.

W związku z wynikiem referendum, jednym z sektorów, który ucierpiał najbardziej jest bankowość. Niemniej stabilizacja sugeruje,  że żaden z brytyjskich banków nie znajduje się na obecną chwilę w tarapatach. Wyjątkowo słabo radzą sobie natomiast banki włoskie – szczególną uwagę zwraca Intesa San Paolo. Bank stracił do tej pory niemal 30% wartości.

W Zjednoczonym Królestwie w dalszym ciągu utrzymuje się klimat post-referendalnego chaosu. Data wejścia w życie Artykułu 50, który formalnie rozpoczyna proces opuszczenia przez kraj członkowski Unii Europejskiej, pozostaje zagadką. Okres między wejściem w życie artykułu, a faktycznym opuszczeniem Wspólnoty przez Wielką Brytanię to co najmniej dwa lata. Jako, że David Cameron uważa iż to następny premier powinien rozpocząć proces negocjacyjny (a sam urzędować będzie jedynie do października), możemy spodziewać się, iż Wielka Brytania, o nie wyjdzie z Unii jeszcze przez co najmniej 27 miesięcy.

Co istotne, bardzo możliwe, że do zatwierdzenia procedury potrzebna jest zgodna Parlamentu, co może opóźnić proces opuszczenia Wspólnoty. Niektórzy komentatorzy zaczęli spekulować, że Artykuł 50 może nigdy nie wejść w życie. Cytują przy tym precedens Danii z referendum w 1992 roku, które dotyczyło podpisanie traktatu z Maastricht. Wynik referendum początkowo był negatywny, dopiero po pewnych ustępstwach, powtórne referendum przekonało Duńczyków, którzy zgodzili się na unijne warunki.

W obecnej sytuacji kluczowa dla rynków jest reakcja Banku Anglii. Szansa obcięcia stóp procentowych podczas najbliższego spotkania jest wysoka. Taka decyzja miałaby na celu złagodzenie skutków post-referendalnego chaosu.

Dane makroekonomiczne, które napływają przez cały czas, jeszcze przez klika tygodni pozostaną w cieniu wyniku referendum i nie będą miały większego znaczenia. Pierwszymi istotnymi informacjami będą dane CBI dotyczące nastrojów w biznesie, natomiast faktyczne skutki Brexitu na biznes i inwestycje poznamy dopiero w pierwszym tygodniu sierpnia, kiedy zostaną opublikowane wskaźniki PMI z lipca.

Zaskakująca w obecnej sytuacji jest odporność rynków wschodzących. Indeks koszyka walut tych rynków obniżył się w następstwie referendum o nie więcej niż 2% – jest to nadzwyczaj imponujący wynik, biorąc pod uwagę okoliczności.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.