Spokojny tydzień dla złotego. Obawy o ‘brexit’ zaważają na kondycji funta

Enrique Díaz-Álvarez22/Feb/2016Analizy walutowe

Zeszły tydzień nie przyniósł zmian w pozycji złotego wobec pozostałych walut. Polska waluta korzystała z wzrostu ceny ropy, który sprowokował większe zainteresowanie inwestorów walutami gospodarek wschodzących.

Jednak już dzisiejszy handel na rynku walutowym przyniósł zmiany – niepewność związana z potencjalnym wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej od początku poniedziałkowej sesji wpływa na pozycję funta, którego na otwarciu rynki wyceniły na poziomie 5.6336 PLN.

PLN

Ubiegły tydzień okazał się udanym dla złotego, który korzystał ze zwiększonego apetytu inwestorów na bardziej ryzykowne aktywa.

W połowie tygodnia rynki zareagowały pozytywnie na słowa Ministra Morawieckiego, który zaskoczył komentarzem, że wymiana kredytów zaciągniętych w walutach obcych powinna być dobrowolna, co zmniejszyło zaniepokojenie rynków ustawą prezydencką dotyczącą frankowiczów.

Najnowsze notatki ze spotkania NBP nie doprecyzowały kiedy możemy spodziewać się zmian w polityce pieniężnej. Kolejne spotkania, które mają rozpocząć się 10 marca, odbędą się w już nowym składzie, a inwestorzy oczekują łagodnego podejścia nowego składu do obniżki stóp procentowych.

Pozytywnie w zeszłym tygodniu wypadły dane dotyczące rynku pracy: średnia płac w styczniu wzrosła o 4%, a gospodarka wygenerowała 77 tysięcy nowych miejsc pracy. Jest to najlepszy wynik od 2011 roku.

Dziś od rana największym zmianom w wycenie złotego ulega para GBP/PLN, głównie za powodu obaw rynków o wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, po tym gdy burmistrz Londynu opowiedział się wczoraj za ‘brexitem’. Na otwarciu poniedziałkowej sesji nieznacznej korekcie z piątku uległ także kurs złotego wobec euro i dolara. Złoty wyceniany był następująco: 4.3802 za euro, 3.9426 za dolara oraz 3.9635 za franka. Funt na początku sesji kosztował 5.6336.

EUR

Ubiegły tydzień nie przyniósł większych zmian w wycenie euro, brak bowiem było ważniejszych danych gospodarczych. Jedynym opublikowanym odczytem był indeks ZEW który bada oczekiwania inwestorów – jego wynik nie przyniósł jednak optymistycznych wiadomości. Większość inwestorów już teraz koncentruje swoją uwagę na marcowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego, na którym Mario Draghi najpewniej ogłosi przedłużenie i zwiększenie programu stymulacyjnego. Co ciekawe, część analityków uważa, że Draghi może zaskoczyć inwestorów i rozszerzyć program o zakup kredytów bankowych.

USD

Amerykańska gospodarka zdaje się być zaprzeczeniem negatywnych wiadomości nadchodzących z rynków światowych. Poziom inflacji znacznie wybił w styczniu – główny wskaźnik, który wyklucza ceny żywności i energii wzrósł o 2.2% w ujęciu rocznym. Są to oczywiście bardzo dobre wiadomości dla Rezerwy Federalnej.

Solidne dane gospodarcze powinny być wystarczającym powodem dla Janet Yellen aby podjąć decyzję o kolejnej podwyżce stóp procentowych w drugim kwartale tego roku. Rynki zdają się jednak nie uwzględniać takiego scenariusza w swojej wycenie dolara. Spodziewamy się zatem mocnej aprecjacji dolara w kolejnych kwartałach 2016 roku.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.