Zeszły tydzień na minusie dla złotego. Winne Chiny

Enrique Díaz-Álvarez11/Jan/2016Analizy walutowe

Słaba kondycja chińskiego juana odbiła się pod koniec zeszłego tygodnia rykoszetem na walutach gospodarek wschodzących – złoty odnotował najniższą pozycję wobec amerykańskiego dolara na przestrzeni ostatnich lat. Inwestorzy, unikając ryzyka, pokładali nadzieje przede wszystkim w walutach tradycyjne uważanych za bezpieczne.

Wydarzenia w Chinach nie wpłynęły tymczasem na handel walutami grupy G10, z wyjątkiem japońskiego jena, który zyskał 2-3% w stosunku do dolara, euro i funta.

Chiński juan spadł do pięcioletniego minimum, napędzany spekulacjami o kolejnej dewaluacji waluty Państwa Środka.

PLN

Pierwszy tydzień 2016 roku nie był łatwy do polskiego pieniądza, który odnotował mocny spadek wobec dolara oraz w większym stopniu w stosunku do euro. Inwestorzy zwrócili się w kierunku bezpiecznych walut takich jak frank i japoński jen.

Za wydarzeniami ostatniego tygodnia stoi oczywiście obawa o chińską gospodarkę. Słabe odczyty gospodarcze spowodowały masową wyprzedaż akcji na chińskiej giełdzie oraz drastyczne osłabienie juana.

W kraju większość danych ekonomicznych pozostała niezmieniona: indeks PMI nadal wynosi 52.1, wskazując jedynie na łagodny wzrost w polskim sektorze produkcyjnym. Uwaga rynku skupiona była w większym stopniu na komunikatach nadchodzących z Narodowego Banku Polskiego.

Andrzej Kaźmierczak dał do zrozumienia, że obecne poziomy rezerwy walutowej są konieczne aby zapobiec mocnym wahaniom złotego. Andrzej Rzońca tymczasem zasugerował, że zeszłotygodniowe zawirowania na światowym rynku oznaczają brak możliwości obcięcia stóp procentowych w najbliższym czasie.

W piątek poznamy najnowsze dane o grudniowej inflacji. Jeśli wynik negatywnie zaskoczy decydentów i będzie poniżej -0.6%, część członków NBP może naciskać na decyzję o cięciu stóp i tym samym wpłynąć na pozycję złotego.

EUR

Grudniowy odczyt PMI w strefie euro wyniósł 54, sugerując niewielkie ozdrowienie gospodarcze, zgodne z przewidywanym wzrostem 2%. Pomimo tego, słaba inflacja nadal nie daje za wygraną: najnowszy wynik to 0.2%.

W Hiszpanii, możliwa secesja Katalonii i niemożność utworzenia rządu powodują problemy natury politycznej całej strefie euro. To, oraz problemy gospodarcze na światowych rynkach, przysparzają Mario Draghi mocnego bólu głowy.

Naszym zdaniem rynki walutowe nie uwzględniają jeszcze w swojej wycenie możliwości kolejnych zmian w programie luzowania ilościowego.

USD

Kolejny silny raport o stanie zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych, został w zeszłym tygodniu zignorowany przez światowe media z powodu wydarzeń na chińskiej giełdzie. Amerykańska gospodarka wykazuje jednak solidne oznaki ozdrowienia.

Rynek pracy wzbogacił się o kolejne 291 tysięcy nowych miejsc pracy, a poprzednie odczyty uległy korekcie na korzyść. Bezrobocie i udział w rynku pracy także zadowalają – jedynym odczytem, który pozostał bez zmian jest wzrost płac.

Spodziewamy się, iż te pozytywne dane napływające znad oceanu są wystarczającym argumentem dla Rezerwy Federalnej aby dalej stopniowo podwyższać stopę procentową.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.