Mario Draghi nie zaskoczył rynków. Euro w dół

Enrique Díaz-Álvarez22/Oct/2015Wiadomości

Uważane ze ‘gołębie’ oświadczenie prezydenta Europejskiego Banku Centralnego w czwartek po południu sprowokowało europejski pieniądz do mocnego spadku wobec pozostałych walut.

Mario Draghi podkreślił zaniepokojenie ryzykiem dalszego pogorszenia się sytuacji gospodarczej eurolandu – zarówno wzrostu gospodarczego jak i słabego tempa wzrostu cen. EBC nie spodziewa się wzrostu inflacji w najbliższych miesiącach, a wręcz przeciwnie – możliwa jest dalsza krótkoterminowa tendencja spadkowa. Już od ośmiu miesięcy inflacja w krajach strefy euro utrzymuje się na poziomie wynoszącym poniżej zera, pomimo trwającego od marca programu skupu europejskich aktywów – problem taniejących surowców przekłada się bowiem na zagrożenie deflacją.

Kolejnym zmartwieniem Europejskiego Banku Centralnego jest kondycja gospodarek wschodzących, a w szczególności spowolnienie gospodarcze w Chinach, które hamuje zewnętrzny popyt i tym samym także wzrost gospodarczy Europy.

Draghi po raz kolejny powtórzył, iż stymulacyjny program polegający na skupie obligacji będzie kontynuowany do końca września i co ważniejsze, jeśli wymagać tego będzie sytuacja gospodarcza, zostanie przedłużony jeszcze przed końcem bieżącego roku. Decyzja w tej kwestii ma zostać podjęta na następnym kluczowym posiedzeniu EBC w grudniu, po kolejnej ocenie sytuacji gospodarczej krajów strefy euro.

Prezydent Draghi dał również do zrozumienia, że bank centralny jest gotowy podjąć inne kroki w swojej polityce monetarnej. Będą one miały na celu ozdrowienie gospodarek strefy euro,  na przykład poprzez obniżenie oprocentowania lokat bankowych w EBC nawet do ujemnych poziomów. Słowa Mario Draghi odzwierciedlają zmianę zachodzącą w polityce pieniężnej EBC – tradycyjnie konserwatywna instytucja wyraziła dziś gotowość do szybkiej reakcji na rozczarowujące dane gospodarcze.

Europejski pieniądz stracił ponad procent swojej wartości w trakcie dzisiejszej sesji zarówno wobec dolara jak i funta, osiągając najniższy poziom w stosunku do USD od początku października.

Przedłużenie istniejącego programu luzowania ilościowego przed nowym rokiem będzie w dalszym ciągu osłabiać euro szczególnie względem dolara.

Słabsze euro jest dobrą wiadomością dla przedsiębiorców importujących ze strefy euro, ale niestety nie wróży dobrze polskim firmom wysyłającym towary do krajów eurolandu. Ich towary mogą się okazać mniej konkurencyjne, a wpływy otrzymywane w euro będą niższe.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.