Jaki wpływ na PLN będą miały nadchodzące wybory parlamentarne?

Enrique Díaz-Álvarez21/Oct/2015Analizy walutowe

Podczas gdy polityka monetarna NBP zdaje się być zdefiniowana na najbliższe miesiące, uwaga inwestorów skupia się teraz wokół niedzielnych wyborów parlamentarnych oraz ich potencjalnego wpływu na kondycję PLN.

Sondaże uległy dramatycznej zmianie po tym gdy w połowie maja wybory prezydenckie wygrał kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda. Jeśli wierzyć właśnie przewidywaniom sondażowym, w najbliższą niedzielę zakończyć się może ośmioletni okres rządów Platformy Obywatelskiej. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż żadnej partii nie udało się zapewnić większości parlamentarnej po 1989 roku, oraz że partner koalicyjny może okazać się trudny do znalezienia, tak naprawdę najnowszy skład parlamentu nie jest jeszcze przesądzony.

Jak na przedwyborczą gorączkę reaguje polski pieniądz i jaki wpływ na PLN będzie miał wynik niedzielnych wyborów?

Średnia wyników sondażowych dla wybranych partii (04/09/15 – 18/10/15)

Picture2

 

Popularność partii PiS zdaje się rosnąć na fali przedwyborczych obietnic, które choć atrakcyjne, najpewniej okażą się bardzo kosztowne. Dla przypomnienia: wśród najważniejszych obietnic PiS znajduje się obniżenie wieku emerytalnego, dodatkowe zapomogi oraz podniesienie progu kwoty wolnej od podatku. Analitycy przewidują, że takie reformy będą kosztować państwo około 50 – 200 miliardów złotych, co z kolei wywołuje obawy wśród inwestorów.

Do tej pory efekt wyborów na złotego był raczej ‘stłumiony’. Co prawda polska waluta straciła wobec euro w przeciągu ostatnich miesięcy (wykres 2), jednak PLN utrzymał w dużym stopniu swoją pozycję w stosunku do dolara (wykres 3), pomimo mieszanych odczytów napływających z polskiej gospodarki.

Kurs EUR/PLN (styczeń 2015 – październik 2015)

EURPLN 1Y

 

Kurs USD/PLN (styczeń 2015 – październik 2015)

USDPLN 1Y

źródło: Thomson Reuters Datastream 

Co czeka PLN po wyborach?

Rynki finansowe nie lubią niepewności, dlatego możliwa wygrana PiS najpewniej obniży wartość złotego tuż po 25 października. Dodatkową presję na walutę może wywołać przeciągający się zazwyczaj proces tworzenia koalicji, jeżeli partii Jarosława Kaczyńskiego nie uda się zapewnić większości parlamentarnej.

Warto brać także pod uwagę fakt, iż PiS zadeklarowało potrzebę kilku tygodni aby ocenić jakie zmiany wygrana partia chciałaby wprowadzić. Pomimo tego, niektóre fakty i liczby są już znane – wydatki na obronę narodową oraz politykę socjalną wyniosą około 2% PKB. Trudniejszy do obliczenia jest wpływ na budżet krajowy reform proponowanych przez PiS względem emerytur. Pomimo składanych obietnic, większość analityków spodziewa się zderzenia z budżetową rzeczywistością przez polityków PiS –u; ponadto najnowsze podatki nałożone na większe sklepy oraz banki do pewnego stopnia pokryją koszty związane z reformami. Spodziewamy się, iż obietnice wyborcze PiS tak naprawdę wyniosą około 1% polskiego PKB i tym samym nie wpłyną znacząco na kondycję fiskalną kraju oraz nie będą miały długoterminowego wpływu na pozycję złotego.

Analizując wpływ wyborów na polską walutę w poprzednich latach, wyniki miały zawsze krótkotrwały efekt. Wierzymy zatem iż złoty będzie zależny od innych czynników, takich jak polityka monetarna NBP, decyzja Rezerwy Federalnej w Stanach, oraz następne kroki które zdecyduję się podjąć Europejski Bank Centralny. Spodziewamy się podwyżki stóp procentowych w USA najprawdopodobniej w grudniu bieżącego roku, natomiast Mario Draghi najpewniej w najbliższym czasie zadecyduje o przedłużeniu programu skupu europejskich aktywów. Te kroki zapewne wzmocnią dolara wobec większości walut gospodarek wschodzących, do których nadal zaliczany jest PLN. Polityka monetarna Europejskiego Banku Centralnego natomiast spowoduje osłabienie euro, co oczywiście wpłynie na kurs wymiany szczególnie polskich eksporterów. Obecne osłabienie polskiego pieniądza jest szansą dla tych przedsiębiorców, którzy chcą zabezpieczyć obecny poziom kursu EUR/PLN na nadchodzące kwartały.

 

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.