Złoty słabnie – przyczyną globalne nastroje i niepewność na rynkach walutowych

Enrique Díaz-Álvarez01/Sep/2015Analizy walutowe

Rynki finansowe doświadczały bardzo gwałtownych zmian w zeszłym tygodniu, a przyczyną zamieszania po raz kolejny był spadek cen akcji na chińskiej giełdzie. Obawy o kondycję drugiej gospodarki świata prowokowały inwestorów do wyprzedaży aktywów na wielu światowych giełdach. Inwestorzy skierowali tym samym swoją uwagę  na bezpieczniejsze dewizy, które mocno wzmocniły swoją pozycję wobec pozostałych walut. Tymczasem w Polsce zwiększają się obawy o przewalutowanie kredytów zakupionych we frankach szwajcarskich, które może zaważyć na wynikach gospodarczych Polski i spowodować mocne osłabienie złotego.

PLN

Głównym czynnikiem wpływającym na światowe rynki walutowe w zeszłym tygodniu był bez wątpienia popłoch wywołany sytuacją gospodarczą Państwa Środka. Złoty spadł do najniższego od trzech miesięcy poziomu wobec dolara, oraz do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy wobec euro. Inwestorzy wybierali bezpieczne waluty: euro i japońskiego jena do lokowania swoich inwestycji, tak więc na PLN rykoszetem odbiła się kondycja pozostałych walut gospodarek wschodzących. Pod koniec tygodnia złoty odbił się nieco od niskich poziomów i zakończył tydzień osłabieniem wobec dolara oraz stabilnym kursem w stosunku do euro.

Nagłówki gazet skupione były także na trwającej debacie dotyczącej możliwości przewalutowania kredytów zaciągniętych we frankach. Członek NBP Andrzej Ryczko stwierdził, iż tak duża skala przewalutowania będzie miała wpływ na przyszły wynik gospodarczy kraju oraz spowoduje deprecjację PLN. Ryczko podkreślił także, iż w takim przypadku możliwość interwencji na rynku walutowym ze strony państwa jest ograniczona gdyż Polska nie posiada wystarczających rezerw dewizowych.

Swoją opinię w tek kwestii wyraziły także dwa największe banki – Deutsche Bank i BNP Paribas – które zasugerowały, iż nie ma podstaw prawnych do przewalutowania, oraz iż takie posunięcie miałoby negatywny wpływ na klimat inwestycyjny w Polsce i spowodowałoby ogromne straty dla banków.

EUR

Korekta wskaźników gospodarczych w krajach strefie euro nie zmieniła prognozy gospodarczej dla eurolandu – wzrost nadal kształtuje się na niskim poziomie 1,5% – 2%. Jedną z najbardziej optymistycznych wiadomości była liczba udzielonych kredytów – w lipcu banki europejskie udzieliły największej liczby kredytów od czterech lat. Gospodarka europejska zdaje się nadal nie doświadczać skutków chińskiego kryzysu a jego efekty na chwilę obecną nie powodują dużej zmienności na rynku – może być to jednak jedynie opóźniona reakcja inwestorów, którzy póki co w europejskiej walucie widzą bezpieczną przystań. Tym samym, warto w najbliższych tygodniach obserwować wyniki PMI, które lepiej odzwierciedlają stan europejskiej gospodarki.

USD

Korekta odczytu PKB w Stanach wskazuje na wyższy niż się spodziewano wzrost gospodarczy: z 2.3% wynik został poprawiony na 3.7%. Ponieważ duża zmienność na rynkach finansowych oraz właściwe dane gospodarcze wskazują w przeciwnych kierunkach, nadal spodziewamy się wrześniowej podwyżki stóp procentowych, jednak najprawdopodobniej nie będzie to rezultat jednogłośnej decyzji członków FEDu.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.