Polski eksport nabiera tempa - pierwszy kwartał 2015 wskazuje na nadwyżkę handlową

Kasia Holody14/May/2015Wiadomości

Wstępne dane GUS sugerują, iż polski eksport w pierwszym kwartale 2015 osiągnął świetny wynik – blisko 42.5 miliarda euro. Jest to poziom o 5,2 procent wyższy niż w ubiegłym roku. Zwiększamy handel z Unią, w szczególności Niemcami, natomiast mniej wysyłamy na rynek rosyjski.

Wartość importu wyniosła natomiast 40.4 miliarda euro. W przeciwieństwie do zeszłego roku, odnotowujemy więc nadwyżkę w wysokości prawie 2.1 miliarda euro – jest to znakomity wynik, świadczący o konkurencyjności rodzimych producentów.

Poprawiająca się sytuacja gospodarcza Unii napędza polski eksport

Najszybszy wzrost eksportu został odnotowany do krajów rozwiniętych gospodarczo w Unii Europejskiej (kraje Europy Zachodniej). Poprawa koniunktury w UE sprzyja większemu popytowi, z czego korzystają polscy przedsiębiorcy. Warto jednak zwrócić uwagę, iż pomimo tego że poprawa warunków gospodarczych w Unii na pewno pozytywnie wpływa na ilość sprzedanych towarów, to nadal nie jest to koniunktura której doświadczaliśmy przed 2008 rokiem. Wygląda więc na to, że nawet w trudniejszych warunkach gospodarczych, polscy producenci radzą sobie dobrze na zagranicznych rynkach. Na szczególną uwagę zasługuje rynek niemiecki, gdzie polskie firmy wysłały 27.5 procent całego eksportu.

Wyzwaniem ostatnich miesięcy jest pozyskanie nowych rynków zbytu. W obliczu konfliktu na Ukrainie bilans handlu z Rosją drastycznie się pogarsza. Embargo nałożone przez Unię Europejską oraz rosyjskie działania odwetowe wpływają negatywnie na eksport żywności do Rosji. W efekcie, eksport na ten rynek spadł o niecałe 32%, natomiast import aż o 41 procent w porównaniu z tym samym okresem 2014 roku.

Przeciągający się ukraiński konflikt w największym stopniu utrudnia handel na Wschodzie. Porównując z analogicznym okresem zeszłego roku, wymiana towarowa z Ukrainą spadła o 14.1 procent w eksporcie i o ponad 24 procent w imporcie . Co to oznacza dla rodzimych przedsiębiorców? Najprawdopodobniej eksporterów przyciągać będą rynki azjatyckie, które już teraz przykuwają coraz większą uwagę producentów ze względu na ogromny potencjał gospodarczy oraz rosnące wymagania konsumentów. Duże możliwości handlowe kryje także rynek Afryki Północnej, który jest atrakcyjny szczególnie dla eksporterów żywności.

Co z importem?

Pierwsze trzy miesiące bieżącego roku wskazują na to, że polski import zwalnia, co jest raczej zaskakującą wiadomością biorąc pod uwagę stabilny wzrost gospodarczy w kraju. Zazwyczaj słabszy import oznacza obniżający się popyt, jednak w tym przypadku powodem hamującym import jest raczej spadek wartości importowanej ropy naftowej. Co prawda jedynie 1-procentowy spadek importu w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku nie jest wyraźnym powodem do niepokoju – wartość sprowadzonych do Polski produktów nadal przekracza 40 miliardów euro.

Analizując dane GUS trudno nie zauważyć, iż także pod względem importu Niemcy wyprzedzają innych partnerów handlowych Polski: łączna wartość towarów sprowadzonych od naszego zachodniego sąsiada w pierwszym kwartale wyniosła aż 9.3 miliardów euro. Ważnym regionem z którego importujemy okazują się także Chiny, od których polscy przedsiębiorcy kupili towary warte 4.8 miliardy euro.

Już jutro NBP opublikuje swoje dane na temat bilansu handlowego za pierwszy kwartał.

Print

Autor: Kasia Holody

Marketing Executive w Ebury, absolwentka London School of Economics. Na co dzień zajmuje się projektami dotyczącymi strategii, pozycjonowania i zarządzania marką, oraz działaniami promocyjnymi wspierającymi sprzedaż. Zainteresowana nowymi trendami marketingowymi w sektorze finansowym i zagadnienieniami związanymi z budowaniem marki oraz zachowaniem konsumentów.