Cotygodniowa analiza walutowa: Obawy o konkurencyjność polskiego eksportu podcinają skrzydła złotemu

Enrique Díaz-Álvarez27/Apr/2015Analizy walutowe

Zeszły tydzień złoty rozpoczął bardzo mocno – we wtorek przebił psychologiczną granicę 4 złotych za euro. Aprecjacja polskiego pieniądza była głównie powodowana pozytywnymi danymi makroekonomicznymi, a także publikacją notatek z kwietniowego posiedzenia NBP. Jednak pod koniec tygodnia PLN osłabł i zakończył tydzień na tym samym poziomie na jakim go rozpoczął.

Rynki światowe: Bank Anglii po raz kolejny pozostawił stopy procentowe na stałym poziomie, natomiast dolar osłabł względem innych walut po serii raczej mieszanych wiadomości ekonomicznych na temat stanu gospodarki.

PLN

Polska waluta napędzana optymistycznymi danymi ekonomicznymi uzyskała najmocniejszą pozycję od lipca 2011 roku. Według GUS-u sprzedaż detaliczna w marcu wzrosła bardziej niż początkowo zakładano i wyniosła 3% więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Za tak imponującym wzrostem stoją głównie mocne wyniki sprzedaży żywności, napojów oraz wyrobów tytoniowych. Optymizmem napawa także wysoki poziom produkcji przemysłowej, który jest aktualnie najwyższy od stycznia 2012.

Według Narodowego Banku Polskiego, pomimo silnej pozycji złotówki, polscy eksporterzy nadal genurują ‘względnie wysokie zyski’. Kwartalny raport wskazał, iż polski eksport zacznie odnotowywać straty dopiero przy kursie 3.90 do euro. Pomimo tych zapewnień, mocny kurs polskiej waluty a także trwający na Ukrainie konflikt, powodują dość dużo niepewności pośród polskich firm eksportujących do strefy euro.

NBP zasugerowało, iż nawet jeżeli obecne poziomy nie zagrażają wzrostowi gospodarczemu, to dalsze spadki europejskiej waluty wobec PLN mogą spowodować słowną interwencję ze strony banku centralnego w celu osłabienia rodzimego pieniądza. Dodatkowo, opublikowane w czwartek notatki NBP z kwietniowego posiedzenia dotyczącego polityki monetarnej wskazują, iż część rady jest zaniepokojona mocnym złotym.

EUR

Po kilku miesiącach pozytywnych danych napływających ze strefy euro, zeszły tydzień przyniósł raczej rozczarowujące wiadomości. Główne indeksy określające stan gospodarki spadły. Gorsze dane ekonomiczne to rezultat słabszych wyników gospodarczych Niemiec i Francji – pozostała część kontynentu radzi sobie całkiem dobrze.

Co prawda gorsze wyniki jednego miesiąca niekoniecznie muszą oznaczać dłużej panujący trend, jednak pozostałe indeksy określające stan zdrowia gospodarek europejskich także wskazują na spowolnienie. Według naszych przewidywań, wzrost gospodarczy za pierwszy kwartał wyniesie 2%, jednak jeżeli dane ekonomiczne nie poprawią się w najbliższym czasie, w kolejnych miesiącach wzrost będzie mniejszy niż wspomniane 2%.

Warto jednak podkreślić, że europejska waluta w dużym stopniu zignorowała te wiadomości i w zeszłym tygodniu pozostała stabilna. Zarówno dane makro jak i brak kolejnego porozumienia między Unią a Grecją nie spowodowały drastycznych ruchów. EUR zakończyło tydzień na poziomie 1.08 w stosunku do USD.

USD

Mieszane informacje z zeszłego tygodnia nadal nie przyniosły odpowiedzi na pytanie czy anemiczne dane o stanie amerykańskiej gospodarki są wynikiem długiej i ostrej zimy czy są raczej powodowane innymi czynnikami.

Czterotygodniowa średnia wypłacanych zasiłków dla bezrobotnych jest jednak poniżej jej marcowego poziomu, co dobrze prognozuje na kwietniowy raport o zarudnieniu. Kolejną pozytywną informacją są mocne dane o rynku mieszkaniowym z zeszłego tygodnia. Dlatego też nadal wierzymy, iż krótkotrwałe spowolnienie amerykańskiej gospodarki jest powodowane warunkami pogodowymi i spodziewamy się ożywienia  we wczesnych miesiącach lata.

Print

Autor: Enrique Díaz-Álvarez

Dyrektor ds. Oceny Ryzyka w Ebury. Enrique skupia się na tworzeniu strategicznych rozwiązań mających na celu ochronę finansów przed wahaniami na rynkach walutowych. Regularnie opracowuje analizy walutowe dla agencji Bloomberg.