Szwajcarska trauma

Kasia Holody10/Feb/2015Rynki walutowe

Kursy walut rzadko odnotowują aż tak mocny wzrost. Wahania w granicach 2-3% to już spora zmiana, tak więc wydarzenia z połowy stycznia zaskoczyły wszystkich. Skąd ta nagła decyzja Szwajcarów? Jak sytuacja franka kształtuje się na dzień obecny? I co najważniejsze- co dalej? Czy kurs spadnie? Ustabilizuje się w granicach 4 złotych?

Od franka do kredytu

Uwolnienie dotąd sztywnego kursu franka zastało rynki finansowe w szoku. Nikt nie spodziewał się aż tak radykalnej decyzji Centralnego Banku Szwajcarskiego, a w Polsce jej wymiar ma przecież znaczenie szczególne. Wielu Polaków zaciągnęło kredyty kiedy kurs franka kształtował się w okolicach łagodnego 2,5 złotego.  Niestety początek 2015 postawił tych kredytobiorców w trudnym położeniu: ich zadłużenie, wyrażone w złotówkach, znacznie wzrosło. W dniu decyzji Szwajcarów za franka polakom przyszło płacić w okolicach nawet 5 złotych.

Pozostaje zatem pytanie: co dalej? Komisja Nadzoru Finansowego zdecydowała się zaangażować w pomoc zadłużonym ‘frankowiczom’- poniżej najważniejsze punkty ich propozycji:

  1. KNF proponuje bankom, aby posiadacze kredytów we frankach mogli je przewalutować po średnim kursie NBP.
  2. Jednocześnie, już po przewalutowaniu, kredyt mógłby być podzielony na dwie części- część zabezpieczoną hipotecznie i tą niezabezpieczoną:  połowa jednej z tych umów mogłaby być umorzona przez bank.
  3. Do dobrowolnego przewalutowania może dojść tylko raz.

Według KNF takie rozwiązanie kłopotliwej dla frankowiczów sytuacji sprawia, iż odpowiedzialność poniosą obie strony: banki oraz kredytobiorcy. Pytanie oczywiście, czy banki zgodzą się na takie warunki. Prezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Pietrasiewicz, dyplomatycznie stwierdził, iż propozycja KNF ‘wymaga refleksji i zastanowienia się’. Czy to może oznaczać że banki sugestie KNF odrzucą? Niekoniecznie, ale uważają, że pewnych aspektów KNF pod uwagę nie wzięło. Po pierwsze, umowy kredytowe zawierane były na kilkadziesiąt lat, a to oznacza iż jeszcze dużo może się zmienić w kwestii kursu szwajcarskiego franka. Ponadto, Pietrasiewicz jest opinii, że w zainstniałej sytuacji odpowiedzialność ponieść powinni także inni gracze na rynku finansowym, nie tylko banki i ich klienci. Tak więc wygląda na to, że sfinalizowanie warunków pomocy dla kredytobiorców jeszcze trochę potrwa.

Co dalej z frankiem?

Co w międzyczasie będzie się działo z frankiem? Szwajcarska waluta nadal ociera się o 4 złote, jednak Zurych zapowiedział, iż zamierza interweniować, tak aby doprowadzić franka do poziomu 1,1 w stosunku do euro. To oznacza, że frank kosztowałby około 3,90 złotego. Większość analityków ma odmienne zdania na temat tego co wydarzy się dalej- opinii, iż frank się ustabilizuje jest tyle samo co takich, które twierdzą, że wahania w granicach 4 złotych będą codziennością. Póki co, frank nadal się umacnia. Dziś jego kurs kształtował się w okolicach 4,05 złotego.

(Nie) bezpieczna przystań

Rynkowa trauma panująca 15 stycznia, kiedy to Szwajcarski Bank Narodowy ogłosił swoją decyzję, wywołana była przekonaniem Szwajcarów iż jest to jedyne rozwiązanie aby franka osłabić. Dlaczego? Przez lata szwajcarska waluta postrzegana była przez inwestorów jako ta bezpieczna, mniej podatna na wahania rynkowe. Tak więc wielu inwestorów wybierało właśnie franka do przeprowadzania transakcji finansowych, umacniając jego pozycję na rynkach, ale tym samym przyprawiając o ból głowy lokalnych eksporterów którym silna waluta nie była po myśli.

Warto jednak pamiętać, że rynki walutowe to przecież system naczyń połączonych- to, ile w Polsce płacimy za franka zależy także od tego, jaki kurs odnotowuje frank w stosunku do euro, oraz jaki jest kurs euro względem złotówki. Ostatnio europejska waluta sporo traci do dolara (z przyczyn takich jak niekorzystne prognozy gospodarcze, greckie wybory parlamentarne oraz program skupowania europejskich obligacji), przez co traci też do franka. Wiele więc będzie zależeć od tego jak w najbliżych tygodniach i miesiącach poradzi sobie euro. Jego umocnienie, to osłabienie franka, a więc dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzey zaciągnęli dług kredytowy w szwajcarskiej walucie.

Rozwiązanie?

Najlepszy scenariusz to taki, w którym strefa euro odnotowuje znaczny wzrost gospodarczy i wychodzi z kryzysu. To spowodowałoby mniejszy przepływ środków do Zurychu, a w konsekwencji osłabienie szwajcarskiej waluty. Niestety, wygląda na to, że na ten idealny scenariusz przyjdzie nam jeszcze poczekać. Póki co, warto dokładnie śledzić dane rynkowe- jeśli transakcje finansowe naszego przedsiębiorstwa zakładają wymianę franka, warto zaczerpnąć profesjonalnej opinii eksperta, oraz usług które pomogą nam się zabezpieczyć przed ryzykiem kursowym.

 

Print

Autor: Kasia Holody

Marketing Executive w Ebury, absolwentka London School of Economics. Na co dzień zajmuje się projektami dotyczącymi strategii, pozycjonowania i zarządzania marką, oraz działaniami promocyjnymi wspierającymi sprzedaż. Zainteresowana nowymi trendami marketingowymi w sektorze finansowym i zagadnienieniami związanymi z budowaniem marki oraz zachowaniem konsumentów.