Waluty rynków wschodzących odżywają
Miniony tydzień nie był zbyt dobry dla walut safe haven. Całkiem nieźle radziła sobie natomiast większość kluczowych walut rynków wschodzących. W parze z euro umocnił się również polski złoty.
P
óki co, nowy rok kalendarzowy zdaje się sprzyjać rynkom finansowym. Światowe indeksy akcji rosną, osiągając niekiedy rekordowe poziomy w historii. Pozytywny sentyment wspierają perspektywy osiągnięcia porozumienia w handlu przez USA i Chiny, raczej dobre wieści z kluczowych światowych gospodarek oraz - przynajmniej tymczasowe - opanowanie konfliktu między Stanami Zjednoczonymi, a Iranem.

Dolar amerykański zaliczył mieszany tydzień, zyskując w parze z walutami safe haven (umacniając się szczególnie w relacji do jena japońskiego), jednak tracąc w relacji do większości istotnych walut rynków wschodzących, które skorzystały z lepszych nastrojów na rynkach.

W najbliższych dniach uwaga rynku ponownie skupi się na danych ekonomicznych. We wtorek poznamy dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych, w środę światło dzienne ujrzą publikacje o produkcji przemysłowej w strefie euro oraz o dynamice cen w Wielkiej Brytanii, a w czwartek opublikowane zostaną szacunki opisujące sprzedaż detaliczną w USA. Czwartkowa publikacja podsumowania dyskusji z ostatniego posiedzenia EBC oraz zaplanowane na najbliższy tydzień przemówienia najważniejszych członków banków centralnych po obu stronach Atlantyku również powinny przynieść na rynek nieco zmienności.

PLN


Miniony tydzień upłynął pod znakiem lekkiego umocnienia polskiego złotego w parze z euro. Pomimo publikacji danych o najwyższej od ponad siedmiu lat inflacji w grudniu, Rada Polityki Pieniężnej na czele z prezesem Glapińskim nie zmieniła retoryki sugerując, że nie ma w planach zmiany stóp procentowych.

W tym tygodniu czeka nas rewizja odczytu CPI z ostatniego tygodnia oraz publikacja odczytu inflacji bazowej. Naszym zdaniem dużo istotniejsze od odczytów z tego tygodnia będą jednak dane o inflacji w styczniu. Niemniej na nie przyjdzie nam jeszcze poczekać.

GBP


W ubiegłym tygodniu przewodniczący Banku Anglii, Mark Carney, podzielił się z rynkiem dość “gołębią” oceną perspektyw gospodarczych Wielkiej Brytanii. Kluczowe dane ze Zjednoczonego Królestwa, które poznaliśmy w zeszłym tygodniu nie zaskoczyły in minus, wręcz przeciwnie - ostatnia rewizja odczytów indeksów PMI pokazała, że znalazły się one na wyraźnie wyższych poziomach niż sugerowały wstępne szacunki - rewizje o takiej skali nie zdarzają się zbyt często.

Wbrew naszym oczekiwaniom wspartym przez ostatnią rewizję danych PMI, bieżący tydzień nie zaczął się jednak zbyt dobrze. W kontekście zmiany retoryki części członków BoE oraz publikacji dzisiejszych gorszych danych makroekonomicznych z Wielkiej Brytanii rynek obecnie coraz bardziej stawia na obniżkę stóp procentowych w Wielkiej Brytanii.

EUR


Naszym zdaniem inwestorzy nie przykuli dotychczas należytej uwagi do poprawy w danych makroekonomicznych ze strefy euro. W ostatnim czasie dokonano rewizji grudniowych indeksów PMI, w konsekwencji czego zbiorczy odczyt PMI w grudniu znalazł się na wyższym poziomie niż szacowano wcześniej, jednoznacznie wskazując na ekspansję. Pozytywnie należy odbierać również najnowsze dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro. Co również istotne, zgodnie ze wstępnym szacunkiem inflacja bazowa w grudniu wyniosła 1,3%, tym samym pozostając na poziomie, którego nie przekroczyła od końcówki 2015 roku.

Ujemne stopy procentowe w strefie euro zdają się nadal ciążyć wspólnej europejskiej walucie. Naszym zdaniem publikacja podsumowania dyskusji z grudniowego posiedzenia decyzyjnego EBC, które poznamy w drugiej połowie tygodnia może wpłynąć na ograniczenie obaw w kwestii potencjalnej redukcji stóp procentowych czy też zwiększenia programu QE przez bank centralny. Jeśli tak się stanie, tego typu ograniczenie obaw powinno w naszej ocenie mieć pozytywny wpływ na wspólną europejską walutę.

USD


Raport z amerykańskiego rynku pracy w grudniu zawiódł oczekiwania konsensusu, ale dla rynku akcji miał dość pozytywny wydźwięk. Sytuacja amerykańskiego rynku pracy jest dobra, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym rośnie, jednak dynamika płac nie przyspiesza. Jeszcze bardziej oddala to perspektywy zacieśnienia polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych, co jest pozytywne dla aktywów ryzykownych.

W tym tygodniu w kalendarzu ekonomicznym dla USA znajdzimy dane o inflacji konsumenckiej, które poznamy we wtorek. Indeks bazowy, wykluczający ze wskaźnika najbardziej zmienne ceny energii i żywności powinien pozostać powyżej 2-procentowego celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej, aczkolwiek uważamy że bez oznak wzrostu dynamiki płac, bank centralny najpewniej nie będzie przywiązywał do niego zbyt dużej wagi.
Drukuj