Spadek ryzyka Brexitu bez porozumienia wzmacnia funta
W zeszłym tygodniu na rynku walutowym w centrum uwagi znalazł się funt brytyjski.
N
a przestrzeni kilku dni szterling umocnił się względem wszystkich walut G10 i złotego - kurs funta i polskiej waluty przekroczył psychologiczny poziom 5,0. Za aprecjacją waluty Wielkiej Brytanii stała m.in. rezygnacja kilku posłów Izby Gmin z członkostwa w Partii Konserwatywnej oraz Partii Pracy - najprawdopodobniej sugeruje ona, że podczas najbliższych głosowań parlament wyrazi sprzeciw wobec tzw. Brexitu bez umowy.

Co tyczy się sytuacji poza Wielką Brytanią, mogliśmy obserwować wyraźne umocnienie walut gospodarek wschodzących, zwłaszcza tych eksponowanych na wzrost cen surowców. Przyczyniło się do tego rozluźnienie napięcia na linii USA-Chiny (kraje zdają się być bliskie wynegocjowania umowy handlowej), jak i wyższe ceny ropy (które wynikają m.in. z niepewności związanej z nowymi sankcjami na Wenezuelę).

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami spadło napięcie w kontekście negocjacji między Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Prezydent Trump w ostatnim czasie zadeklarował, że rozmowy między państwami będą trwały powyżej wcześniej planowanego terminu zakończenia, czyli 1 marca, co jest pozytywnym sygnałem. Jesteśmy zdania, że w obliczu serii porażek w polityce wewnętrznej administracja Trumpa będzie zdeterminowana do osiągnięcia porozumienia.

Oprócz kwestii związanych z wojną handlową warto obserwować nowe dane makroekonomiczne. W piątek poznamy wstępne szacunki inflacji w strefie euro w lutym, które z pewnością zainteresują inwestorów. Zaobserwowanie jakiegokolwiek trendu wzrostowego inflacji bazowej powinno być korzystne dla wspólnej europejskiej waluty.

PLN
Ubiegły tydzień był mieszany dla polskiego złotego. Waluta nieco umocniła się w parze z dolarem amerykańskim, nadal jednak pozostaje słaba w parze z euro. Na przestrzeni ostatnich dni złotemu sprzyjał jednak wzrost pary EUR/USD.

Miniony tydzień przyniósł całą masę odczytów gospodarczych z Polski. Ogólny wydźwięk praktycznie wszystkich danych był dobry. Rynek pracy cały czas pozostaje silny, a produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna odbiły się po słabej końcówce roku. Nie oznacza to, że na dane należy patrzeć w odosobnieniu, a spowolnienia gospodarczego Polska nie doświadcza. Może to jednak potwierdzać, że sytuacja nie jest tak niekorzystna, jak sugerowały niektóry wskaźniki.

Wśród informacji, które poznamy w tym tygodniu warto zwrócić uwagę szczególnie na czwartkową szczegółową rewizję szacunku PKB w IV kwartale ubiegłego roku oraz piątkowy odczyt indeksu PMI dla przemysłu w lutym.

GBP
W kontekście funta nie jest nowością, że wieści dotyczące Brexitu dużo mocniej wpływają na walutę niż jakiekolwiek informacje o charakterze gospodarczym. Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za aprecjację szterlinga w ostatnich dniach była poprawa nastrojów wokół Brexitu w kontekście odejścia 11 proeuropejskich posłów zarówno z Partii Konserwatywnej jak i z Partii Pracy. Niemniej, najnowsze informacje o sytuacji na brytyjskim rynku pracy bez wątpienia również wspierały walutę Wielkiej Brytanii. Nie wydaje się, żeby brytyjski rynek pracy odczuwał negatywne skutki niepewności związanej z Brexitem: w ostatnim kwartale 2018 roku w Wielka Brytanii obserwowano wysokie tempo kreacji miejsc pracy, jak i istotny wzrost wynagrodzeń.

Bieżący tydzień nie przyniesie zbyt wielu istotnych danych makro, istotnym punktem będzie natomiast przemówienie Theresy May, zaplanowane na wtorek.

EUR
Dane ekonomiczne ze strefy euro napływające na przestrzeni ostatnich kilku dni były dość mieszane, stanowi to jednak postęp w stosunku do poprzednich tygodni, które przynosiły rozczarowanie za rozczarowaniem. Co ważne, zaobserwowaliśmy wzrost indeksu aktywności biznesowej PMI dla sektora usług, który zrekompensował dalszy spadek wskaźnika dla sektora przemysłu - tym samym średnia ważona indeksów ostatecznie przestała spadać. Nowe wieści wspierają nasze oczekiwania, zgodnie z którymi w obliczu wysokiej kreacji nowych miejsc pracy w bloku walutowym jak i umiarkowanego, acz stabilnego, wzrostu wynagrodzeń perspektywy recesji są raczej odległe.

USD
Stosunkowo słabe dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych ciążyły dolarowi amerykańskiemu przez większość zeszłego tygodnia. Wymijające "minutki" z ostatniego spotkania Rezerwy Federalnej nie zmieniły zbyt wiele w tej kwestii.

Nie jesteśmy w stanie wyróżnić czynnika, który w najbliższych tygodniach mógłby wpłynąć na zmianę kształtowania się kursu USD względem pozostałych walut G10. Nadal oczekujemy jednak aprecjacji walut gospodarek wschodzących w obliczu niskich i stabilnych stóp procentowych Rezerwy Federalnej. Nie spodziewamy się również recesji w żadnej z najważniejszych gospodarek.
Drukuj