Funt zyskuje, rynki spodziewają się łagodniejszego Brexitu
Funt w reakcji na ogromną porażkę jaką Theresa May odniosła w brytyjskim parlamencie, paradoksalnie doświadczył umocnienia.
T
ym samym szterling zakończył tydzień jako najlepiej radzącą sobie waluta G10. Napływ słabszych danych ekonomicznych z Chin i strefy euro okazał się korzystny dla dolara amerykańskiego - zwłaszcza, że ze względu na przedłużające się zamknięcie rządu (tzw. shutdown) w Stanach Zjednoczonych nie publikowano sporej części istotnych danych makroekonomicznych z USA.

W tym tygodniu uwaga rynku skupi się na Europejskim Banku Centralnym i w mniejszym stopniu na Banku Japonii. W przypadku spotkania EBC kluczowym będzie pytanie w jakim stopniu Rada Prezesów uzna ostatnie słabsze dane ekonomiczne za oznaki faktycznego spowolnienia gospodarczego.

PLN


Złoty nadal pozostaje względnie stabilny w relacji do euro. Nie oznacza to jednak, że informacje z Polski nic nie wnoszą, wręcz przeciwnie. Ubiegły tydzień potwierdził, że inflacja bazowa w Polsce nadal pozostaje niska - w grudniu nawet spadła w porównaniu z poprzednim miesiącem i wyniosła marne 0,6% w ujęciu rocznym. Co istotniejsze, wyraźnie rozczarowały dane o produkcji przemysłowej w ostatnim miesiącu roku sugerując, że ekspansja gospodarcza w Polsce wyhamowuje, skala spowolnienia nie powinna jednak być zbliżona do tej, z którą mamy do czynienia na zachodzie.

W końcówce tygodnia poznaliśmy też dane z rynku pracy, które również nie budzą zbyt wiele optymizmu - dynamika płac w końcówce roku wyhamowała - w istotnym stopniu jest to jednak prawdopodobnie związane z przesunięciem wypłat premii w górnictwie. Spadła jednak również dynamika zatrudnienia, która znalazła się na najniższym poziomie od dwóch i pół roku.

GBP


Rząd Wielkiej Brytanii podczas głosowania w Izbie Gmin doświadczył największej porażki w historiii Zjednoczonego Królestwa - porozumienie wynegocjowane przez premier May zostało odrzucone przewagą 230 głosów. Rynek zareagował umocnieniem funta - ten ruch można wyjaśniać tym, że ryzyko tzw. Brexitu bez porozumienia oceniane jest obecnie jako niewielkie. Przewaga z jaką parlament odrzucił umowę wynegocjowaną przez May sugeruje, że jedynym rozwiązaniem jakie mogłaby poprzeć Izba Gmin byłby bardzo "łagodny" Brexit, za którym w części mogłaby opowiedzieć się również Partia Pracy. Nie odrzucamy tego stanowiska - nadal sądzimy, że w nadchodzących miesiącach istnieje szansa na aprecjację brytyjskiej waluty.

EUR


Wzrost PKB Niemiec w 2018 r. wyniósł 1,5%, co sugeruje, że w czwartym kwartale ubiegłego roku niemiecka gospodarka doświadczyła ekspansji, ale jedynie nieznacznej. Niemniej podczas niedawnej wypowiedzi prasowej przewodniczący EBC, Mario Draghi, potwierdził ostatnią słabość największej gospodarki strefy euro. Tym samym można oczekiwać, że podczas czwartkowego spotkania Europejskiego Banku Centralnego instytucja zdecyduje się obniżyć prognozę dla wzrostu w strefie euro, co naszym zdaniem zasadniczo wykluczyłoby szanse na jakichkolwiek podwyżki stóp procentowych w 2019 roku. Zważywszy na dość pesymistyczne informacje, można być zaskoczonym, że euro nadal broni kursu 1,13 względem dolara amerykańskiego.

USD


Z uwagi m.in. zamknięcie rządu w Stanach Zjednoczonych, w zeszłym tygodniu publikowano jedynie mniej istotne dane makroekonomiczne. W nadchodzących dniach sytuacja najpewniej będzie wyglądać podobnie. Tym samym rynki wyczekują wszelkich wskazówek od Rezerwy Federalnej, której komunikaty wraz z nowym rokiem doświadczyły dość "gołębiego" zwrotu. Nagła zmiana tonu sugeruje, że opublikowane w grudniowym "dot plocie" oczekiwania decydentów o poziomie stóp procentowych obecnie są już nieistotne. Pod nieobecność nagłego wzrostu dynamiki cen uważamy za prawdopodobne, że w 2019 roku Rezerwa Federalna dokona co najwyżej jednej podwyżki stóp procentowych - lub nie podniesie stóp wcale. Taki obrót spraw powinien być korzystny dla walut gospodarek rozwijających się - większość najważniejszych walut krajów EM od początku roku radziła sobie dobrze.
Drukuj